Trener z sukcesami

Pisaliśmy już o startach Romana Talikadze w zawodach kolarskich i biegach, a także o jego działalności związanej z organizacją imprez sportowych i zaangażowaniu na rzecz sportu. Serię kończymy odcinkiem dotyczącym szkolenia dzieci i młodzieży.

Przygoda trenerska pana Romana, o czym już wspominaliśmy, rozpoczęła się wiosną 1994 r. Wówczas to pod jego skrzydła trafiła Magdalena Gronostaj, mieszkanka Szczepowic. – Jeszcze tego samego roku jesienią Magda wystartowała w Pucharze Polski w Biegach Przełajowych, który kończył się wiosną 1995 r. Z kolei Sana jako klub osobowość prawną otrzymała 20 stycznia 1995 r. i od tego momentu mieliśmy już pełne prawo startu w krajowym systemie współzawodnictwa sportowego dzieci i młodzieży – wyjaśnia Roman Talikadze.

Już pierwsze starty zawodniczki pod okiem trenera były bardzo owocne. I tak występy w Pucharze Polski Magdalena zakończyła na pierwszym miejscu. Później przyszły kolejne sukcesy, jak pierwszy w historii lekkiej atletyki Ziemi Kościańskiej medal (srebro) mistrzostw Polski w lekkoatletyce na dystansie 3 tys. m w kategorii juniorek. W kolejnych latach zawodniczka zdobywała jeszcze dwukrotnie Puchar Polski w Biegach Przełajowych, zdobyła także Puchar Polski w Biegach Górskich. Efektem dobrych występów było powołanie Magdaleny Gronostaj do młodzieżowej kadry Polski w 1998 r. – Niestety po ukończeniu szkoły sytuacja rodzinna zmusiła Magdę do podjęcia pracy zarobkowej, przez co zaniechała treningi – mówi pan Roman. – Początkowo trudno było mi się pogodzić ze stratą tak dobrze zapowiadającej się zawodniczki. Ale do klubu w tym samym czasie zaczęła trafiać inna utalentowana młodzież.

W 1995 r. zawodniczka LKS Sana Kościan Ewa Kostrzewska zajęła trzecią lokatę w Pucharze Polski w Biegach Przełajowych wśród juniorek młodszych. Na czołowych zawodników klubu wyrośli również Łukasz Złotkowski i Arkadiusz Jabłoński. Złotkowski wyspecjalizował się w biegach górskich, zakwalifikował się jako reprezentant Polski na Puchar Świata w Biegach Górskich. Z kolei Jabłoński największe osiągnięcia zdobył w biegach na dystansie 400 i 800 m. W sezonie ‘97 był czwarty w rankingu krajowym w kategorii juniorów młodszych na dystansie 800 m, ponadto dwukrotnie zdobył brązowy medal mistrzostw Polski w lekkiej atletyce LZS. – Po tych sukcesach moich zawodników zająłem się na dobre trenerką, zacząłem tworzyć grupy treningowe – wspomina prezes Sany.

Specjalnością klubu stały się biegi na średnich i długich dystansach, w tym przede wszystkim lekkoatletyka i biegi przełajowe, a także górskie. Najbardziej zaskakujące mogą wydawać się sukcesy w biegach górskich, skoro w naszym rejonie gór szukać na próżno. Ten fenomen wyjaśnia pan Roman. – Wyszedłem z założenia, że w okresie przygotowawczym do sezonu trzeba pracować przede wszystkim nad siłą i wytrzymałością. Zabierałem więc zawodników w góry i tam budowaliśmy formę. Z czasem, kiedy kalendarz imprez górskich stawał się coraz bogatszy, zacząłem zgłaszać do udziału w nich swoich podopiecznych. O dziwo okazywało się, że przybiegają na czołowych miejscach. Sukcesy, które osiągaliśmy w tej dziedzinie sprawiły, że w pewnym momencie okrzyknięto nas góralami z nizin.

Kolejna silna grupa zawodników w Sanie pojawiła się po 2000 r., a przodowała w niej Iwona Bota, która w klubie spędziła 8 lat – od młodzika do młodzieżowca. – Była to bardzo utalentowana i wszechstronna zawodniczka. Co roku uczestniczyła w finałach Polski w lekkiej atletyce i biegach przełajowych, najlepsze wyniki osiągała natomiast w biegach górskich, w których wielokrotnie zdobywała medale i reprezentowała Polskę. Jej największym osiągnięciem było 10 miejsce w mistrzostwach świata w biegach górskich na dalekiej Alasce oraz rok później brązowy medal mistrzostw świata w klasyfikacji drużynowej we Włoszech w kategorii juniorek.

W tym okresie, jak i później w klubie trenowali też inni mocni zawodnicy, którzy zdobywali medale mistrzostw Polski w biegach górskich, jak Małgorzata Nowak, Agnieszka Nowak, Magdalena Habernik, Karolina Skrzypczak, Julia Krysiak, Jakub Nowak, Krzysztof Szymanowski, Katarzyna Miedzińska. Warto również wspomnieć o tegorocznym sukcesie, jakim było zdobycie brązowego medalu na dystansie 600 m przez Sebastiana Wasilewskiego w Mistrzostwach Polski Młodzików w Lekkoatletyce.

Dużym wyzwaniem dla Romana Talikadze jako trenera jest współpraca z Danielem Bosym – niepełnosprawnym zawodnikiem, który startuje w kategorii „Sprawni Razem” dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Dotychczas największe osiągnięcia Daniela to zdobyte w tym roku w Ostrzeszowie wicemistrzostwo świata w półmaratonie, a także brązowy medal w mistrzostwach Europy na dystansie 10 km w Holandii.

Dziś Roman Talikadze przyznaje, że nie sądził, iż jego trenerska przygoda rozwinie się na taką skalę i jego zawodnicy zdobędą tyle medali na imprezach rangi ogólnopolskiej, a nawet europejskiej i światowej. – Kiedy 20 lat temu zgłosił się do mnie Zenon Gronostaj, bym zajął się szkoleniem jego córki, o pracy trenera wiedziałem niewiele – przyznaje pan Roman. –  Początkowo kierowałem się przede wszystkim intuicją, a także własnym doświadczeniem jako sportowca. Starałem się też jak najwięcej czytać, m.in. wypowiedzi słynnych trenerów, w tym Jana Mulaka. Później co roku uczestniczyłem w szkoleniach Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki, następnie w kursie instruktorów we Wrocławiu i w Poznaniu. Obecnie jestem licencjonowanym trenerem w stopniu instruktora. Myślę, że sukcesami moich podopiecznych udowodniłem wszystkim niedowiarkom, że pomimo tego, iż nie jestem absolwentem AWF-u, mogę być dobrym trenerem z dużymi osiągnięciami. A zapewniam, że w kwestii trenerskiej nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa.