Zdarzenie miało miejsce w Śmiglu. 41-letni Ukrainiec, który omal nie doprowadził do zderzenia drogowego, próbował uniknąć odpowiedzialności wskakując przed świadkami do pobliskiego stawu. Miał 2,2 promila alkoholu w organizmie, a ponadto sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.