Wojciech Jankowiak: Poznańska Kolej Metropolitalna dotrze do Kościana

– Kolej Metropolitalna nie może ograniczać się swym zasięgiem do granic administracyjnych aglomeracji poznańskiej – mówi Wojciech Jankowiak, wicemarszałek województwa wielkopolskiego. – Kościan to jeden z naturalnych węzłów stanowiących integralną część tego projektu.

– Trwają prace nad przygotowaniem Master Planu dla Poznańskiej Kolei Metropolitalnej. Projekt ten nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Pomówmy o jego głównych założeniach.
– Nasza koncepcja zakłada wykorzystanie w pełni istniejącej sieci kolejowej w celu zwiększenia liczby pasażerów korzystających z tej formy transportu. Pociągami do Poznania dojeżdża dziennie około 40 tys. osób. Moim zdaniem można tę liczbę podwoić. Zależy nam na stworzeniu takich warunków, aby mieszkańcy okolicznych gmin i miejscowości mogli swobodnie dojechać do pracy, szkoły, kina czy do teatru. Założenie jest takie, by w godzinach szczytu pociągi kursujące na każdej z dziewięciu głównych linii wychodzących z Poznania odjeżdżały ze stacji co pół godziny. Poza szczytem czas ten wynosiłby 45 minut. Realizacja tego zadania wymagać będzie sporych nakładów finansowych w infrastrukturę kolejową.

– Jakich inwestycji możemy się spodziewać?

– Planowane prace obejmą m.in. rewitalizację istniejących dworców i budowę funkcjonalnych węzłów przesiadkowych, przy których powstaną drogi dojazdowe, parkingi dla samochodów i rowerów oraz place dla autobusów. Planowane są też nowe stacje przesiadkowe. Ruch pociągów zostanie zintegrowany z gminną komunikacją transportową. Na realizację tych zadań w ramach pieniędzy zapisanych w Regionalnym Programie Operacyjnym na Zintegrowane Inwestycje Terytorialne (ZIT) metropolia zaplanowała znaczącą kwotę rzędu 110 mln euro. Szczegóły dotyczące zakresu tych inwestycji, lokalizacji poszczególnych węzłów i przystanków zostaną określone w przygotowywanym przez nas Master Planie. Ostatnie jego elementy mają być gotowe w marcu 2016 roku.

– Master Plan określi też zasięg funkcjonowania Kolei Metropolitalnej. Czy zostanie nią objęty Kościan, który jest miastem położonym poza aglomeracją poznańską?
– Kolej Metropolitalna nie może ograniczać się swym zasięgiem do granic administracyjnych aglomeracji poznańskiej. Kościan to jeden z naturalnych węzłów stanowiących integralną część tego projektu. Wielu mieszkańców tego miasta pracuje lub uczy się w Poznaniu, przyjeżdża tu na zakupy bądź też korzysta z jego bogatej oferty kulturalnej. Podobna sytuacja dotyczy również innych miejscowości. Trudno sobie wyobrazić, że puścimy pociąg do Pobiedzisk, a dalej do Gniezna już nie.

– Czy wiadomo już o ile wzrośnie liczba połączeń obsługiwanych przez Poznańską Kolej Metropolitalną?
– Obecnie w ciągu doby, na wszystkich dziewięciu liniach wychodzących z Poznania uruchamianych jest łącznie około dwustu pociągów. Chcąc osiągnąć zakładany przez nas poziom skomunikowania w obrębie metropolii należałoby podwoić liczbę połączeń. Aby stało sie to możliwe, konieczna będzie rozbudowa węzła poznańskiego zwiększająca przepustowość Dworca Głównego. To ogromne przedsięwzięcie, zakładające budowę dwóch mostów kolejowych przez Wartę na Garbarach i Starołęce oraz dodatkowego toru pomiędzy stacją Poznań Wschód a dworcem Poznań Główny. To inwestycja idąca w miliardy złotych. Samorząd województwa nie jest w stanie udźwignąć realizacji tak kosztownego przedsięwzięcia. Dlatego też musimy zrobić wszystko, aby umieścić ten projekt w centralnym planach inwestycyjnych PKP PLK. Zabiegałem już o to w rozmowach z poprzednim ministrem infrastruktury, Sławomirem Nowakiem. Niedawno zwróciłem się w tej sprawie do wicepremier, Elżbiety Bieńkowskiej. Liczymy na konkretne wsparcie.

– Zwiększenie liczby połączeń wymaga zakupu nowego taboru. Czy określono już skalę zapotrzebowania? Z jakich środków zostaną sfinansowane nowe pociągi?
– Część pieniędzy na zakup nowego taboru zabezpieczyliśmy w Regionalnym Programie Operacyjnym. Myślimy o nabyciu pociągów spalinowych przeznaczonych do obsługi pasażerów na niezelektryfikowanych liniach. Chodzi tu przede wszystkim o dynamicznie rozwijające się połączenia do Murowanej Gośliny i Wągrowca oraz przejazdy na linii Luboń-Grodzisk-Wolsztyn. Otwarta pozostaje kwestia zakupu pociągów elektrycznych. W tym przypadku źródła finansowania musimy szukać w oparciu o programy centralne. Zależy nam na tym, aby zakupu nowego taboru dokonywały nasze jednostki. Ściślej mówiąc mam tu na myśli Koleje Wielkopolskie. By stało się możliwe, musimy wyposażyć spółkę w taki kapitał, który pozwoli jej na uzyskanie wkładu własnego niezbędnego do pozyskania dotacji.