Chcą zatrzymać siostry zakonne w Kościanie

Grupa mieszkańców Kościana, której inicjatorem jest Jakub Zielonka, zbiera podpisy wyrażające poparcie dla pozostania sióstr zakonnych w mieście. Podkreślają przy tym, że jest to prośba, a nie żądanie.

Fot. Bogdan Ludowicz

Skąd ta akcja? Otóż starostwo powiatowe w Kościanie w bieżącym roku planuje sfinalizowanie zakupu nieruchomości mieszczącej się przy kościańskim szpitalu, a należącej do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo (Szarytki). Rozmowy pod tym kątem są od jakiegoś już czasu prowadzone pomiędzy władzami powiatu a władzami zakonu, które mieszczą się w Chełmnie.

Powiat obiecał, że po zakupie budynku będzie go utrzymywał, a po jego urządzeniu poprawiłyby się warunki pacjentów szpitala przebywających na oddziale paliatywnym i w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Obecnie pomieszczenia są dzierżawione, dlatego nie są czynione w nich żadne inwestycje.

Ponieważ obecnie w Kościanie są tylko cztery siostry, miałyby one zostać przeniesione do innych ośrodków. Na to jednak nie chce przystać grupa inicjatorów akcji zbierania podpisów pod wnioskiem wyrażającym wolę pozostawienia sióstr w naszym mieście.

– Nie jest to żądanie z naszej strony, a jedynie prośba kierowana do powiatu oraz do władz zakonnych – podkreśla Jakub Zielonka, pomysłodawca akcji. – Zdajemy sobie sprawę, że sprawny odział paliatywny jest bardzo potrzebny w Kościanie, a sprzedaż budynku jest zapewne już nieodwracalna. Nie chodzi nam o to, by ją wstrzymywać, ale by znaleźć dla sióstr inne miejsce w Kościanie i by mogły tu pozostać.

Inicjatorzy akcji przekonują, że siostry są w Kościanie bardzo potrzebne. Służą bowiem ubogim i chorym, prowadzą różańce za zmarłych i opiekują się szpitalną kaplicą. Dodajmy, że Zgromadzenie Szarytek w Kościanie ma bogatą tradycję w naszym mieście i znaczący wkład w jego historię. W 2015 roku siostry zostały odznaczone nagrodą “Kościan Dziękuje” za wszechstronną pomoc ubogim i chorym. Siostry Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo przybyły do Kościana 25 lutego 1864 r., by pielęgnować chorych podczas epidemii cholery. Jednak mieszkańcy Kościana i okolic pragnęli, by na stałe pozostały w mieście i tak też się stało.

Akcja trwa od soboty, a w tej chwili pod listami podpisało się już ponad 600 osób. Podpisy zbiera blisko 15 osób, ale listy są również dostępne w biurze parafialnym kościoła farnego, gdzie można je podpisywać w godzinach funkcjonowania biura. Ponadto zainteresowani mogą to uczynić w zakrystii po każdej mszy św., a także w biurze przy cmentarzu parafialnym oraz w kwiaciarni państwa Nowickich przy cmentarzu.

Podpisy zostaną przekazane do władz starostwa powiatowego, do Rady Powiatu Kościańskiego, do Zgromadzenia Sióstr w Chełmnie oraz do Paryża, gdzie mieści się główna siedziba wszystkich zgromadzeń Sióstr Miłosierdzia z całego świata.

– Podpisy będą zbierane przynajmniej do niedzieli. Nie mamy przy tym ustalonego konkretnego ich limitu, ale chcemy, by było ich jak najwięcej. W ten sposób wykażemy, że dla kościaniaków siostry są bardzo ważnemówi Jakub Zielonka. – Prawdopodobnie pierwszą partię podpisów wyślemy już teraz, a będziemy kontynuować jeszcze  ich zbieranie.

W 2015 roku Zgromadzenie Sióstr Szarytek w Kościanie otrzymało nagrodę “Kościan Dziękuje”, którą siostry odebrały podczas Uroczystej Sesji Rady Miejskiej (fot. Archiwum Redakcji).