Rolnicy wyjechali na drogi powiatu kościańskiego [ZDJĘCIA]

W całym kraju trwa protest rolników przeciw tzw. piątce dla zwierząt oraz nieudolnej – zdaniem protestujących – walce rządu z ASF. Rolnicy, w tym z naszego regionu, wyjechali w środę rano, 7 października na często uczęszczane drogi.

W powiecie kościańskim rolnicy przed godziną 10.00 gromadzili się ciągnikami rolniczymi w dwóch miejscach: w Kościanie na parkingu przy stacji paliw Total oraz na stacji paliw Moya w Jerce.

W Kościanie pojawiło się około 30 traktorów. – Protestujemy, gdyż proponowana ustawa mająca na celu ochronę zwierząt jest szkodliwa dla polskiego rolnictwa, dobije rolników do końca uważa Marek Pawlak, koordynator protestu w Kościanie. – W ustawie są takie zapisy jak zakaz hodowli zwierząt na futra i ograniczenie uboju rytualnego, co przełoży się na drastyczny spadek popytu na mięso, a to z kolei wpłynie na spadki cen wołowiny czy drobiu. Ponadto w ogóle nie widać walki z chorobą ASF wśród zwierząt. Zwalczane są tylko skutki poprzez wybijanie zwierząt w gospodarstwach, a nie sam wirus.

O godz. 10.00 kierujący ciągnikami ruszyli w korowodzie w stronę krzywego ronda w Kościanie, po czym kierowali się ulicą Północną na wiadukt i po przejechaniu pewnego odcinka, zawrócili. Poruszając się ruchliwym traktem komunikacyjnym w mieście spowodowali spore utrudnienia w ruchu. Po powrocie do Kościana, rolnicy kierowali się na starą “piątkę”, w stronę ronda w Kiełczewie.

Jednocześnie grupa rolników z Jerki ruszyła ciągnikami drogą wojewódzką nr 308 w stronę Kościana. Ta droga jest również często uczęszczana przez kierowców nie tylko z naszego powiatu, wolno posuwające się traktory spowodowały tym samym duże spowolnienie jazdy u innych kierowców.

Przypomnijmy, że nie jest to pierwszy tego typu protest rolników. Poprzednio blokowali oni drogę krajową nr 5, ale było to jeszcze przed oddaniem do użytku drogi ekspresowej S5. Organizatorem ogólnopolskich protestów jest AGROunia i OPZZ.

Fot. Maciej Sibilak