Na temat dwóch lat obecnej kadencji, współpracy z radnymi, a także o kluczowych inwestycjach na terenie gminy Krzywiń rozmawiamy z burmistrzem Przemysławem Kaczorem.
- Minęły dwa lata od objęcia przez Pana funkcji burmistrza. Jak ocenia Pan ten czas?
- Myślę, że był dynamiczny i intensywny. To czas poznawania przeze mnie samorządu, podległych mu jednostek, ale też mieszkańców i potrzeb. Tematów jest sporo, a jeszcze ich przybywa. Samorządy mają bowiem coraz więcej zadań zleconych z góry. To chociażby cyberbezpieczeństwo, e-doręczenia, ostatnio KSeF, a niedługo wejdzie jeszcze centralny rejestr umów. Tej pracy, której pewnie na co dzień nie widać przez mieszkańca, jest mnóstwo. A to od urzędu wszystko się zaczyna, czyli przygotowywanie projektów pod inwestycje, a następnie ich przeprowadzenie i zakończenie. Przez te dwa lata wykonaliśmy już sporo pracy, ale najlepiej mogą ocenić to mieszkańcy. Przed nami kolejne zadania i trzeba sobie zdawać sprawę, że nie wszystko uda się przeprowadzić w jednej kadencji.
- Sytuacja w Krzywiniu jest specyficzna, bo jak pamiętamy wygrał Pan wybory kilkunastoma głosami i nie zdołał wprowadzić większości ze swojego komitetu wyborczego do Rady Gminy. Czy to nie rzutuje na współpracę?
- Faktycznie wprowadziłem czterech radnych, a pozostałych jedenastu jest z innych komitetów. Współpraca z radnymi układa się mimo to według mnie dobrze. Nie powiem, że wzorowo, ale w wielu kwestiach się zgadzamy. Ja szanuję tych ludzi, bo dostali mandat od społeczeństwa, a wszyscy staramy się pracować dla dobra naszej gminy. Wiadomo, że są różne sytuacje – raz lepsze, raz gorsze, ale nie traktuję radnych jako przeciwników czy opozycję. Chociaż są także tematy, na które mamy inne spojrzenie. Należą do nich podatki czy budżet. Ale taka jest rzeczywistość. Generalnie jednak wychodzę z założenia, że współpraca na różnych płaszczyznach jest fundamentem do dobrego działania. Mam tutaj na myśli nie tylko radnych, ale także pracowników urzędu i jednostek podległych, sołtysów, organizacje pozarządowe i mieszkańców.
- Przejdźmy teraz do inwestycji. Gmina Krzywiń pozyskała duże dofinansowanie na rewitalizację obszaru zdegradowanego w centrum Krzywinia oraz w Cichowie. To są dwa kluczowe miejsca dla gminy Krzywiń.
- To ogromny sukces i efekt wielomiesięcznej pracy. Kluczem było tutaj opracowanie ważnego dokumentu w postaci Gminnego Programu Rewitalizacji. Nie wszystkim samorządom ubiegającym się o dofinansowanie udało się to zrobić na czas. My przygotowaliśmy opracowanie i dzięki zaangażowaniu wielu osób przygotowaliśmy bardzo dobrze wniosek. Otrzymaliśmy dofinansowanie na poziomie 80 procent, a inwestycja całościowo wyniesie około 5 mln zł. Jesteśmy już po rozstrzygnięciach przetargowych, umowy z wykonawcami są już podpisane. Oba obszary są znaczące dla gminy, a ich rewitalizacja wpłynie korzystnie na wizerunek, ale też i funkcjonowanie. Teren w Krzywiniu mieści się za Domem Strażaka, a także przy Bibliotece Publicznej i Ośrodku Pomocy Społecznej, jest to więc takie centrum Krzywinia. A my jako gmina nie mamy tak naprawdę miejsca, gdzie moglibyśmy przeprowadzać duże uroczystości i wydarzenia. Ten teren temu właśnie będzie służył. Znajdzie się na nim pomieszczenie techniczne i magazynowe, gdzie będziemy mogli przechowywać sprzęt. Stanie tam również toaleta i mobilna scena. Całość uzupełnią nasadzenia zieleni, by nie był to tylko betonowy plac. Z kolei Cichowo to ważna miejsce turystyczne na mapie naszej gminy. Wciąż jest urokliwe, ale główna plaża potrzebuje remontu. Prosi się także o oświetloną promenadę do plaży Zacisze. W tej chwili jesteśmy na etapie projektowania, prace powinny ruszyć jesienią i zakończyć się do czerwca przyszłego roku. Zapewniam, że Cichowo pozostanie spokojną miejscowością wypoczynkową i ograniczymy się do 1-2 imprez w całym sezonie. Jeśli chodzi o Krzywiń, mamy już pomysł na większą imprezę cykliczną na zasadzie święta gminy, ale w nawiązaniu do naszej specyfiki i tradycji. To wydarzenie będzie odbywać się właśnie na zagospodarowanym terenie za strażnicą.
- Inwestycja, która z kolei dobiega końca, to ścieżka rowerowa z Jerki do Krzywinia.
- To inwestycja, którą rozpoczęli jeszcze moi poprzednicy. Przejęliśmy ją z problemami. Nie był skończony projekt, nie został ogłoszony przetarg. Tymczasem terminy goniły, a Zarząd Dróg Wojewódzkich groził nam wycofaniem dotacji. Po rozmowach doszliśmy do porozumienia, że przyniesiemy realizację na kolejny rok. Wszystko trwało więc dłużej, ale mamy efekt. Ścieżka jest bardzo dobrze wykonana, ale przede wszystkim łączy dwie największe miejscowości gminy, czyli Krzywiń i Jerkę. Służy także wykluczeniu komunikacyjnemu osiedla Brzozowiec i Gierłachowo. Kolejna dobra wiadomość jest taka, że ścieżka będzie kontynuowana w obrębie ul. Kościańskiej w Krzywiniu. Jeszcze w tym roku będziemy ogłaszać przetarg na wykonawcę. Ta inwestycja będzie obejmować budowę ścieżki pieszo-rowerowej wraz z zatokami parkingowymi, montaż oświetlenia, ale także nową powierzchnię asfaltową na drodze i kanalizację wodną. Wartość zadania jest szacowana na 14 mln zł, a być może w całości zostanie sfinansowana przez WZDW. Kolejna ścieżka, którą będziemy chcieli kontynuować w tej kadencji, to odcinek od Krzywinia do Czerwonej Wsi. Mamy także realizowany wspólnie z powiatem projekt mobilności. W jego ramach będziemy budować ścieżkę z Jerki w stronę Świńca oraz z Jerki do Łuszkowa. Dzięki temu na koniec tej kadencji być może uda nam się zbudować sieć ścieżek od Czerwonej Wsi poprzez Krzywiń do Jerki, dalej do Łuszkowa, potem na Zbęchy, gdzie już mamy ścieżkę. Później jest kawałek przejazdu przed drogę gminną Zbęchy Pole-Bieżyń, a z Bieżynia jest już ścieżka do Cichowa.
- Inwestycje, które zawsze są najbardziej oczekiwane to drogi. Czego mogą spodziewać się w najbliższym czasie w tym zakresie mieszkańcy gminy?
- Staramy się w miarę naszych możliwości finansowych remontować drogi gminne i co roku wykonać choć jedną drogę. W ubiegłym roku były to Mościszki, a w tym roku droga Zbęchy Pole – Bieżyń. Ona w tej chwili wygląda już jak ser szwajcarski, chociaż takich odcinków mamy w naszej gminie niestety więcej. Nie zaciągamy jednak żadnych pożyczek i zobowiązań. Inwestycje drogowe na terenie gminy są ponadto realizowane przez powiat kościański oraz samorząd wojewódzki. Bardzo cieszy nas wyremontowanie najgorszego odcinka drogi powiatowej z Lubinia do Żelazna. Są także inne drogi powiatowe wymagające remontu. Będę rozmawiał ze starostą o odcinku z Lubinia do Krzywinia, która jest w bardzo złym stanie i można się po niej poruszać już w tej chwili z maksymalną prędkością 60 km/h. Ta droga łączy dwie większe miejscowości, znajdują się przy niej ponadto firmy. Mieszkańcy powiatu chcieliby z kolei remontu drogi od Starego Dębca do Wojnowic. Potrzeb jest wiele, a możliwości ograniczone. Pamiętajmy, że w samorządzie jest tak samo jak w budżecie domowym – najpierw wydatki bieżące i rachunki, a z tego co zostanie, można realizować jakieś inwestycje.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu koscianiak.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz