Mniej aktów wandalizmu

W tym roku na ulicach Kościana spadła liczba wykroczeń w ruchu drogowym, jest też mniej aktów wandalizmu i przypadków spożywania alkoholu w miejscach publicznych. O interwencjach przeprowadzanych przez kościańskich strażników miejskich opowiada komendant Maciej Szymczak.

Maciej Szymczak

– Wakacje już za nami, do końca roku pozostały niecałe cztery miesiące. Jak ten miniony czas upłynął pod względem przeprowadzonych interwencji?
– Biorąc pod uwagę dane za pierwsze siedem miesięcy jest ich wyraźnie mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Do końca lipca br. przeprowadziliśmy ponad 450 interwencji, z czego 226 zgłosili mieszkańcy. Jeśli w kolejnych miesiącach dynamika ta utrzyma się na podobnym poziomie, to będziemy mieć w tym roku do czynienia z ich spadkiem. Co ciekawe zmniejszyła się liczba wykroczeń obejmująca takie kategorie jak zagrożenia w ruchu drogowym i ochrona środowiska. Mieliśmy za to więcej zgłoszeń dotyczących zwierząt. Chodzi tu m.in. o wałęsające się pieski. W większości czworonogi te nie są bezdomne lecz niedopilnowane przez swoich właścicieli, których zazwyczaj szybko odnajdujemy dzięki komunikatom publikowanym na stronach Urzędu Miasta oraz współpracy z kościańskim TOZ-em. Mieliśmy też wiele zgłoszeń dotyczących martwych zwierząt. Chodzi tu głównie o przejechane na drodze sarny i koty, choć zdarzają się też jeże i kuny. Jeśli chodzi o interwencje porządkowe, pocieszające jest to, że w porównaniu do lat poprzednich odnotowujemy mniej aktów wandalizmu, które na terenie Kościana zdarzają się sporadycznie. W takich przypadkach staramy się reagować bardzo szybko. Przeglądamy zapis monitoringu, identyfikujemy sprawców i informujemy odpowiednie służby. Kolejna pozytywna wiadomość to spadek liczby interwencji dotyczących spożywania alkoholu. Udaje nam się też przeciwdziałać powstawaniu dzikich wysypisk na terenie miasta. Tak jak w latach poprzednich do sprzątania wykorzystujemy skazanych. Ponadto cały czas trzymamy rękę na pulsie. W ostatnim czasie odkryliśmy dość dużą ilość odpadów przy dawnym markecie Tesco. Teren ten należy obecnie do sieci Netto. Mamy zapewnienie, że wszystko wkrótce zostanie uporządkowane.

– Wspomniał Pan o mniejszej liczbie wykroczeń w ruchu drogowym. Domyślam się, że ma to związek z trwającą rewitalizacją Rynku.
– Tak, prace na Rynku przyczyniły się do zmniejszenia ruchu w centrum. Na czas remontu kierowcy zmuszeni są korzystać z objazdu, a przejazd przez ulicę Kościelną i Wyszyńskiego jest czasami kłopotliwy. Spore utrudnienie stanowią też zaparkowane na ulicy Mastalerza samochody. Kierowcy dużych pojazdów muszą tam często przystawać, żeby ich nie uszkodzić lusterkami. Dodatkowe utrudnienie stanowi nienajlepszy stan nawierzchni. To wszystko spowalnia ruch i utrudnia przemieszczenie się. Z tego względu wiele osób woli objeżdżać miasto ulicami Młyńską i Gostyńską, które po wybudowaniu wiaduktów stały się bardziej przejezdne. Mniejsza liczba pojazdów poruszających się po centrum znalazła odbicie w statystykach wykroczeń. Zdecydowanie rzadziej dochodzi do łamania zakazu ruchu na ulicy Szewskiej, która od lat wiodła prym w tej kategorii. Wpływ na mniejszą liczbę wykroczeń w ruchu drogowym ma też zwiększenie ilości miejsc parkingowych. Można zostawić samochód na ulicy Wyszyńskiego, skorzystać z dużego parkingu przy dworcu PKP oraz z nowych miejsc parkingowych na ulicy Towarowej. Mając tyle możliwości pokusa pozostawienia auta w niewłaściwym miejscu jest zdecydowanie mniejsza.

– W jakich częściach miasta jest z tym obecnie największy problem?
– Najwięcej zgłoszeń związanych z nieprzepisowym parkowaniem dociera do nas z osiedla Generała Władysława Andersa. Mieszkańcy informują nas o pozostawianych na trawnikach samochodach. Z takimi przypadkami mamy też do czynienia na Placu Niezłomnych oraz w okolicach skrzyżowania ulic Św. Ducha i Stanisława Moniuszki. Mamy też zgłoszenia z osiedla Piastowskiego. Do wykroczeń dochodzi tam najczęściej od strony ulicy Kosynierów i Władysława Broniewskiego. Mówiąc o nieprzepisowym parkowaniu chciałbym też zwrócić uwagę na niedostateczną znajomość przepisów obowiązujących w strefie zamieszkania. W jej obrębie parkowanie dozwolone jest wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych, oznaczonych znakami poziomymi lub pionowymi. Niestety nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, czego doświadczyliśmy na przykładzie ulicy Towarowej. Wiele osób zostawiało tam auto na placu manewrowym przy bloku mieszkalnym w pobliżu wiaduktu. Znajduje się on w obrębie strefy zamieszkania i jest częścią drogi przeciwpożarowej. Nie ma tam wyznaczonych miejsc do parkowania. Należy pamiętać, że wjeżdżając do strefy zamieszkania nie szukamy znaku „zakaz parkowania” lecz parkujemy w miejscach tylko do tego wyznaczonych. Trzeba też podkreślić, że w strefie zamieszkania to piesi mają pierwszeństwo nad pojazdami i mogą się poruszać po całej szerokości drogi. Celem uświadomienia mieszkańców przez kilka dni rozdawaliśmy na ulicach ulotki informujące o przepisach obowiązujących w strefie zamieszkania. Muszę powiedzieć, że akcja ta przyniosła pozytywne skutki.

– W okresie letnim wiele osób porusza się po mieście rowerem. Jakie przewinienia mają na sumieniu miłośnicy dwóch kółek?
– Jeśli chodzi o wykroczenia z udziałem rowerzystów, to najczęściej dochodzi do nich na ulicy Wyszyńskiego. To droga jednokierunkowa, a użytkownicy jednośladów notorycznie jeżdżą tam pod prąd lub korzystają z wąskiego chodnika. Takim zachowaniem narażają na niebezpieczeństwo pieszych, a w szczególności osoby starsze. Jadących pod prąd rowerzystów możemy też spotkać na ulicy Kruszewskiego. Chciałbym też zwrócić uwagę na jeszcze jedno niebezpieczne zachowanie. Wielu rowerzystów przekraczających przejścia dla pieszych nie schodzi z roweru, podczas gdy zgodnie z przepisami powinni przeprowadzić go przez pasy. Wyjątkiem od tej zasady jest przekraczanie jezdni po przejeździe dla rowerzystów. Niemniej jednak w każdym przypadku należy zachować szczególną ostrożność. Wjeżdżając gwałtownie na jezdnię możemy zostać niezauważeni przez kierowcę, a skutki zderzenia rowerzysty z samochodem mogą się skończyć tragicznie. Uczulam też rodziców, których dzieci będą wkrótce dojeżdżać rowerem do szkoły, aby zwrócili uwagę na te kwestie swoim pociechom. Do spraw związanych z bezpieczeństwem na drogach podchodzimy niezwykle poważnie. Współpracujemy w tym zakresie z policjantami z ruchu drogowego. Korzystając z monitoringu będziemy przekazywać policji nagrania dokumentujące przypadki wymuszania pierwszeństwa na przejściach dla pieszych lub co gorsza wyprzedzania pojazdów na pasach. W tym kontekście należy wspomnieć o głośnym przypadku pędzącego przez miasto motocyklisty, którego udało się zidentyfikować i zatrzymać dzięki zapisowi z naszych kamer.

– Tradycyjnie od połowy września do połowy października na terenie miasta prowadzona będzie deratyzacja. W akcję tę zaangażowani są także strażnicy miejscy.
– Prowadzimy w tym czasie kontrole i pouczamy właścicieli nieruchomości, na których spoczywa obowiązek przeprowadzenia deratyzacji. Korzystając z okazji mam wielką prośbę do mieszkańców, aby nie wahali się i zakupili środki gryzoniobójcze. To naprawdę nie jest duży wydatek, a im więcej osób wystawi trutki na szczury, tym większa szansa na ograniczenie występowania tych szkodliwych gryzoni. Bo nie ukrywajmy przebywają one w piwnicach, kanalizacjach i w miejscach gdzie pozostawiane są resztki jedzenia. Chroniąc nasze dzieci i czworonożnych przyjaciół powieśmy kartkę z informacją o wystawionej trutce.