Cezary Trosiak: Wzmacniamy poczucie wartości

Na temat działającego na terenie powiatu kościańskiego Stowarzyszenia Oświatowego im. Dezyderego Chłapowskiego, które obchodzi swój jubileusz dwudziestolecia rozmawiamy z dr. hab. Cezarym Trosiakiem, prezesem stowarzyszenia.

Cezary Trosiak

– Jaka była geneza stowarzyszenia?
– W latach 1994-98 byłem radnym Rady Miejskiej Kościana i przewodniczącym koalicji o nazwie Samorządna Wielkopolska. Tworzyli ją głównie przedstawiciele Unii Pracy, Unii Wielkopolan i Unii Wolności, a więc ugrupowań charakteryzujących się podwyższoną wrażliwością społeczną. Były to czasy, kiedy urynkowiano wiele dziedzin życia, w tym również edukację. Budziło to nasz sprzeciw, nie godziliśmy się na to, by edukacja stała się towarem, za który trzeba płacić. Przynajmniej nie w tamtych czasach i warunkach. Wyszliśmy też z założenia, że potrzebne są jakieś mechanizmy, które wyrównywałyby szanse. A taką rolę pełnią stypendia wypłacane przez instytucje państwowe, organizacje pozarządowe czy filantropijne. Uznaliśmy, iż chcemy realizować ten cel. W 1997 r. trudno było nam przewidzieć, na ile uda się sformalizować stowarzyszenie i przetrwać. Tymczasem działamy już 20 lat i mamy solidne podstawy funkcjonowania, które stanowią źródła finansowania, wypracowane procedury i dobrze zdefiniowany cel.

– Jaki jest zatem ten główny cel?
– To wspieranie młodzieży pochodzącej ze środowisk niezamożnych. Po 20 latach ta potrzeba jest ciągle aktualna. Za kilkanaście lat być może wskaźniki makroekonomiczne podniosą się na tyle, że programy stypendialne będą wspierały młodzież wybitnie uzdolnioną bez rozpatrywania kryterium ekonomicznego, który teraz jest brany pod uwagę. Niemniej w naszej działalności nie chodzi tylko o wsparcie ekonomiczne, ale również społeczne czy psychologiczne. Nasi stypendyści podkreślają, że przyznanie pomocy materialnej od obcej instytucji jaką dla nich jesteśmy – czyli nie od szkoły ani gminy, w której mieszkają – stanowi duże wyróżnienie podnoszące ich poczucie własnej wartości.

Przybliżmy czytelnikom programy stypendialne prowadzone przez stowarzyszenie, bo zapewne nie wszyscy są zorientowani w tym temacie.
– Mamy trzy programy stypendialne. Na pierwszy składają się stypendia oświatowe, w przypadku których uczniowie szkół gimnazjalnych otrzymują 150 zł miesięcznie, a ponadgimnazjalnych 200 zł miesięcznie. Ten program jest współfinansowany przez Fundację im. Stefana Batorego. Stypendia przyznawane są na rok, ale w kolejnym roku uczeń może ponownie złożyć do nas wniosek. Przy trzecim wniosku z reguły otrzymuje już stałe stypendium, które jest wypłacane do momentu zakończenia szkoły ponadgimnazjalnej. Studenci nie są już objęci tym programem, gdyż mają możliwość otrzymania stypendium od Fundacji Edukacyjnej Przedsiębiorczości w ramach Programu Stypendiów Pomostowych. Jeśli jednak ich wniosek zostanie odrzucony, bo przykładowo mieszkają w Kościanie, a ta pomoc kierowana jest do osób z miejscowości do 20 tys. mieszkańców, my przyznajemy im własne stypendium pomostowe w wysokości 250 zł miesięcznie. I to drugi rodzaj naszych stypendiów. Trzeci – realizowany od czterech lat – to program stypendialny rodziny Chłapowskich. Idea zrodziła się kilka lat temu podczas wielkiego zjazdu potomków generała Dezyderego w Turwi. Rodzinne gremium uznało wówczas, że chcieliby nam w ten sposób podziękować za popularyzowanie wiedzy o ich przodku. Pieniądze fundowane przez członków rodziny w wysokości 5 tys. zł rocznie są co roku rozdzielane na rzecz młodzieży z rodzin rolniczych.

– Czy stypendia przyznawane są wyłącznie w oparciu o złożony wniosek?
Tak. Kandydaci mogą składać wnioski bezpośrednio do nas albo przez swoje szkoły – i tak robią najczęściej. Standardowo przy składaniu wniosku musi być udokumentowany średni dochód na członka rodziny, potwierdzona przez szkołę średnia ocen, a także aktywność na rzecz otoczenia społecznego. Za wszystkie te obszary przyznawane są punkty, a wyłonieni przez Komisję Oświatową kandydaci zapraszani są na bezpośrednią rozmowę. Chcemy bowiem ich poznać i powziąć przekonanie, że zasługują na stypendium. Najważniejsza jest przy tym pasja, a nie wyłącznie średnia ocen, która niekoniecznie musi być najwyższa. Ponadto  jeżeli z różnych względów kandydat nie otrzyma jednak stypendium, ma szansę na jednorazową nagrodę w wysokości 300 zł wypłacaną na zakończenie roku szkolnego. Jest to także zachęta, by nie rezygnować, a podciągnąć się jeszcze w przedmiotach, z których kandydat ma niskie oceny.

– Działalność stowarzyszenia wybiega jednak poza stypendia. Proszę powiedzieć kilka słów o innych inicjatywach.
– Druga nasza mocna działalność związana jest z rolą edukacyjną. W jej ramach już od 16 lat przeprowadzamy konkurs “Generał Dezydery Chłapowski – życie i dzieło. Park Krajobrazowy im. Gen. Dezyderego Chłapowskiego”.  Przez 9 lat był on organizowany wspólnie z Zespołem Szkół nr 4 w Kościanie, a od kilku edycji jest realizowany z Instytutem Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN w Turwi. Sześciu finalistów tego konkursu otrzymuje co roku nagrody podczas Uroczystej Sesji Rady Miejskiej Kościana. Kolejny obszar działalności związany jest z kreowaniem kompetencji obywatelskich. W jej ramach organizujemy m.in. w I LO w Kościanie debaty oksfordzkie. I wreszcie trzeci obszar to integracja naszych stypendystów. Chcemy, by utrzymywali ze sobą kontakty, a także z nami. Realizując to założenie już 1 lipca, co również wpisuje się w obchody 20-lecia, będziemy organizować spotkanie po latach. Liczymy także na to, że nasi stypendyści po zakończeniu swej edukacji i osiągnięciu życiowej stabilizacji, sami będą zasilali nasz program stypendialny.

– Wracając do początków stowarzyszenia, chciałam dopytać jeszcze o wybranie na patrona gen. Dezyderego Chłapowskiego. Dlaczego akurat ta postać?
Kiedy już zapadła decyzja o założeniu stowarzyszenia, trzeba je było w jakiś sposób zakotwiczyć. Podczas jednej z moich wizyt w Bibliotece Uniwersyteckiej UAM zobaczyłem wystawę z okazji 150 rocznicy powstania Towarzystwa Naukowej Pomocy założonej w 1846 r. przez Karola Marcinkowskiego. Sięgnąłem trochę do historii tego towarzystwa i przeczytałem, że jedną z osób, która była zaangażowana wokół formacji wielkopolskich pozytywistów był gen. Dezydery Chłapowski. Jednym z elementów jego szerokiej działalności społecznej było zapraszanie młodzieży włościańskiej do swoich majątków i jej przysposabianie do zawodu rolnika. Pozyskaną wiedzę ci młodzi ludzie wykorzystywali będąc już rolnikami. Z kolei już po śmierci generała powstało stypendium, które było kierowane do tej młodzieży. Zatem postać generała idealnie wpisywała się w założenia stowarzyszenia. Nie było to jednak dla wszystkich początkowo oczywiste. Z rezerwą podchodził do nas na przykład początkowo śp. Józef Świątkiewicz z Czempinia, jeden z największych znawców rodziny Chłapowskich. Obawiał się, że legendę generała możemy chcieć wykorzystać dla celów komercyjnych. Obserwując naszą działalność chyba przekonał się jednak, że w ślad za nazwą idą czyny i realne nawiązanie do działalności generała. Wyrazem tego było zapewne to, że zaangażował się w przygotowania uroczystości związanych z obchodami 10-lecia istnienia stowarzyszenia.