Wielka zbiórka dla Marysi z Brenna w Kościanie [ZDJĘCIA]

Przez sobotę i niedzielę w Kościanie prowadzona jest zbiórka pieniędzy, a także przedmiotów do sprzedaży, ciast i fantów na licytacje dla Marysi z Brenna. Na finiszu największej w naszym regionie zbiórki mobilizuje się wiele osób, by dziewczynka mogła jak najszybciej otrzymać lek.

Chorująca na rdzeniowy zanik mięśni 9-miesięczna Marysia potrzebowała aż 9,5 mln zł na terapię genową. Dzięki trwającym od kilku miesięcy licznym zbiórkom i inicjatywom udało się pozyskać już blisko 90 proc. tej zawrotnej kwoty, a brakuje jeszcze „tylko” 800 tys. zł. To oczywiście kwota brakująca na lek, bo dziewczynka będzie jeszcze potrzebować finansowego wsparcia na dalszą rehabilitację. Jednak coś, co na początku wydawało się niemożliwe do osiągnięcia, w końcu staje się faktem.

W Kościanie w sobotę już od samego rana ruszono ze zbiórką. Na lokalnym targowisku odbył się kiermasz ciast oraz zabawek. Na całym placu targowym, to właśnie „Stoisko Marysi” wzbudzało największe zainteresowanie. A trzeba przyznać, że było ono dobrze rozreklamowane, gdyż już na wejściu z głośników płynął komunikat o zbiórce. Ponadto dziewczynki ze skrzydełkami aniołków chodziły po placu rozdając przechodniom ulotki informacyjne i zachęcając do podejścia do stoiska. To wszystko sprawiało, że po domowe wypieki ustawiała się długa kolejka, a dwie puszki do których zbierano datki zapełniły się już w pierwszą godzinę i trzeba było jechać po kolejne.

W tym samym czasie w Kurzej Górze prowadzono zbiórkę wielu rzeczy, które będzie można sprzedać i dzięki temu pozyskać dodatkowe środki. Zbierano m.in. makulaturę, złom, plastikowe nakrętki, metalowe puszki, baterie, elektrośmieci. Tutaj również można było zakupić maskotki dla dzieci, a po południu, podczas meczu piłkarskiego lokalnej drużyny, sprzedawano domowe wypieki, które znikały tutaj błyskawicznie. Do zbiórki przyłączali się zarówno przyjezdni, jak i mieszkańcy Kurzej Góry ochoczo zachęcani do tego przez samochód sołtysa, którego załoga przez megafon namawiała do przyłączenia się do akcji. Cała świetlica, jak i plac przy niej w ekspresowym tempie zapełniały się towarem. Wiele osób przynosiło także bardzo wartościowe fanty na licytacje prowadzone w internecie dla Marysi.

Z kolei w Szkole Językowej „Dialog” mieszczącej się przy ul. Górnej kiermasz ciast i zabawek odbywał się w sobotę i będzie prowadzony również w niedzielę. Niewielkie pomieszczenia szkoły były całe wypełnione najróżniejszymi zabawkami i pysznymi ciastami. Zainteresowanie było spore i wiele osób z dziećmi odwiedzało szkołę.

Na tym nie koniec szalonego weekendu, bowiem w niedzielę podczas biegu na 10 km, który rozpocznie się w południe na stadionie miejskim, również prowadzona będzie zbiórka. Podsumowanie akcji nastąpi z kolei na początku przyszłego tygodnia. Już teraz widać jednak, że z pewnością uda się zebrać niemałą kwotę.

Warto nadmienić, że w przygotowanie całej akcji zaangażowanych były dziesiątki osób, które zaoferowały zupełnie bezinteresownie swą pomoc. Mnóstwo pań upiekło ciasta, które następnie należało pokroić i pokłaść do plastikowych pudełek. W wielu domach z kolei uruchomiono pralki, w których prano wszystkie dostarczone na sprzedaż maskotki. Inne zabawki były z kolei dezynfekowane. Następnie wszystkie gadżety pakowano do woreczków. Pomagali również panowie, którzy ładowali ciężkie sprzęty na samochody i segregowali przynoszone rzeczy. Nieoceniona okazała się również pomoc wielu lokalnych firm. Na pochwałę zasługuje fakt, że nie było jednego koordynatora akcji, a wiele osób potrafiło się zebrać i każdy dawał od siebie to, co potrafi najlepiej.

Fot. Milena Waldowska