Turniej piłkarski dla Emilki

Przez całą sobotę w hali sportowej przy "Ratajczaku" trwa X Turniej Charytatywny Piłkarze Dzieciom. Hala tętni życiem, organizatorzy przygotowali mnóstwo atrakcji.

W piłkarskiej rywalizacji biorą udział zespoły męskie, a także żeńskie i dziecięce. W przerwach pomiędzy poszczególnymi meczami odbywają się licytacje, a ponadto pokazy i występy artystyczne. Działają także dwie kawiarenki, stoisko fryzjerskie oraz policji. Podczas imprezy można zakupić również stroiki świąteczne i bluzy. Dochód ze wszystkich licytacji oraz stoisk przeznaczony będzie na leczenie 2-letniej Emilki Hohorek z Gorzyc.

Dziewczynka zmaga się z ciężką chorobą wrodzoną – zespołem Emanuel. To bardzo rzadkie schorzenie, na całym świecie dotkniętych jest nim zaledwie 600 dzieci. A choroba objawia się licznymi wadami wrodzonymi oraz opóźnieniem rozwoju psychomotorycznego i niepełnosprawnością intelektualną. Dziewczynka ma m.in. wadę serca, zaburzenia krtaniowo-przełykowe, przez co karmiona jest przez sondę, cierpi na znaczny ubytek słuchu, jest również opóźniona psycho-ruchowo. Dojazdy do specjalistów, rehabilitacja, specjalistyczny sprzęt medyczny pochłaniają sporo środków, dlatego rodzina musi liczyć na wsparcie ludzi dobrej woli.

 – Pana Janusza (organizator akcji) poznałam przez moją koleżankę Paulinę, z którą spotkałyśmy się z kolei w szpitalu, jak Emilka się urodziła. To ona podsunęła panu Januszowi naszą historię i on sam się do nas zwrócił proponując pomoc – mówi Paulina Hohorek, mamy Emilki.

Dodajmy, że organizatorom akcji udaje się co roku przyciągnąć wiele znanych osób. Nie inaczej jest tym razem. Podczas turnieju pojawiły się m.in. gwiazdy serialu tv “Lombard życie pod zastaw” i zespół Ogień. Z kolei na licytacje gadżety przekazało wiele znanych osobistości ze świata sportu, a także drużyny piłkarskie. – Robimy wszystko, żeby było jak najbardziej atrakcyjnie, dzięki czemu mamy nadzieję przyciągnąć jak najwięcej ludzi, aby ich serca były jak najbardziej otwarte – podkreśla Janusz Budzyński, główny organizator akcji.

Przygotowania do turnieju tak naprawdę trwają przez cały rok. – Nie robię tego sam, wszyscy ciężko pracujemy na rzecz turnieju, a jest to aż 18 osób.Za każdym razem mówię, że z uwagi na ten ogrom pracy, to jest już mój ostatni turniej, ale “Kierownik z Góry mówi”: Jedziemy dalej stawiając na mej drodze kolejne potrzebujące dziecimówi pan Janusz.