Podwyżka dla burmistrza uchwalona. Część radnych była przeciwna

Na piątkowej sesji Rady Miejskiej Kościana radni zagłosowali za podwyżką o niemal 100 procent dla burmistrza Kościana, Piotra Ruszkiewicza. Kilku radnych było jednak przeciwnych dla aż takich miesięcznych zarobków włodarza miasta.

O wysokości proponowanej podwyżki dla burmistrza pisaliśmy w artykule: Burmistrz Kościana będzie zarabiał prawie 100 procent więcej? Przypomnijmy tylko, że łącznie propozycja wynagrodzenia dla burmistrza w przedłożonym radnym pod głosowanie projekcie wynosiła  19 817 zł brutto, co stanowi wzrost o prawie 9500 zł w porównaniu do obecnych zarobków.

Podjęcie przez państwa uchwały jest obligatoryjne, ponieważ zmieniły się przepisy z dnia 17 września 2021 r. i nastąpiła nowelizacja ustawy o wynagrodzeniach osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Uważam, że burmistrz miasta Kościana, bez względu na to, kto będzie zajmował to stanowisko, powinien być właściwie wynagradzany w porównaniu z innymi samorządowcami naszego powiatu, czy regionu. Praca wykonywana przez pana burmistrza jest odpowiedzialna, niemal każdego dnia burmistrz musi podejmować bardzo trudne decyzje. Poza tym miasto Kościan w powiecie skupia najwięcej mieszkańców oraz dysponuje największym budżetem, a z uwagi na realizację licznych zadań publicznych podlega burmistrzowi pośrednio lub bezpośrednio ponad 800 pracowników. Dlatego w mojej opinii zasadne jest podjęcie tej uchwały – mówił przewodniczący Dawid Olejniczak.

Nie wszyscy radni jednak podzielili tę argumentację. Dyskusję rozpoczął radny Sławomir Kaczmarek. – W związku z nowelizacją przepisów jesteśmy zobligowani do ponownego rozpatrzenia wynagrodzenia pana burmistrza. I tutaj się zgadzam, bo jest to nakaz ustawowy stwierdził radny Sławomir Kaczmarek. – Ale wysokość tej podwyżki zależy już od decyzji Rady Miejskiej. W projekcie uchwały zaproponowano stawki na poziomie dopuszczalnego maksimum. Tymczasem uchwała wyznacza, że stawki maksymalne można  zmniejszyć do 80 procent stawek maksymalnych dotyczących wynagrodzenia. Ja rozumiem, że pensja burmistrza musi być podniesiona. Ale czy musi aż do maksymalnej wysokości?

Jak podkreślał radny Kaczmarek w zarządzaniu zespołami ludzkimi da się zaobserwować, że dając jakiemukolwiek pracownikowi maksimum tego, co może osiągnąć, należy liczyć się z tym, że prędzej czy później straci on motywację do osiągania dalszych celów. – Zastanówcie się państwo, szczególnie ci pracujący w sferze budżetowej, czy po trzech latach pracy dostaliście wynagrodzenie, które wskazują maksymalne widełki? pytał. Zauważył też, że w Lesznie, które jest miastem z o wiele większą liczba mieszkańców i budżetem rzędu 500 mln zł, czyli czterokrotnie wyższym od kościańskiego, przewodniczący Rady Miasta zaproponował dla prezydenta wynagrodzenie na poziomie 18 576 zł brutto. Czyli niższe od proponowanego dla naszego burmistrza.

Podsumowując przytoczoną przez siebie argumentację Sławomir Kaczmarek wniósł o wniesienie poprawki do uchwały na poziomie 80 proc. maksymalnego wynagrodzenia określonego dla poszczególnych stanowisk i jednocześnie przeliczenie pozostałych pochodnych w oparciu o ten wniosek.

 Z argumentacją radnego Kaczmarka zgodził się w całości radny Łukasz Naglik. Dopytywał jeszcze tylko, czy podwyżki obejmą także pracowników urzędu, a w szczególności zastępców burmistrza i sekretarza oraz skarbnika gminy. Usłyszał jednak od przewodniczącego, że nie jest to przedmiotem dyskusji, a odpowiedź na powyższe pytanie otrzyma na piśmie.

W polemikę z radnymi wdał się właśnie przewodniczący Dawid Olejniczak. Podkreślał miedzy innymi, że  proponowane wynagrodzenie burmistrzowi się należy, bo podejmuje on wiele ważnych decyzji. Ponadto Piotr Ruszkiewicz jest wieloletnim samorządowcem i nie pracuje na rzecz miasta jedynie od trzech lat, kiedy to został burmistrzem.

Ale te argumenty podważył z kolei radny Marek Wyrzykiewicz. – Czy wszystko w Kościanie jest naprawdę takie idealne? Czy ustawienie kilku stojaków na rowery i koszy na śmieci jest takim sukcesem? Rzeczy, które powinny być normą, są prezentowane jako sukces władzy mówił Marek Wyrzykiewicz. Wymienił także rzeczy, które jego zdaniem świadczą o złym zarządzaniu przez obecnego burmistrza. Wśród nich wspomniał o przedłużającej się budowie przedszkola, opóźnieniach na Rynku i przy remoncie szkoły nr 4. Stwierdził, że finanse miasta także prezentują się nienajlepiej.

Spośród osób, które opowiadały się za podwyżką, poza przewodniczącym głos zabrał jedynie radny Marcin Betlej. – Przedstawione stawki  to są jednak kwoty brutto, więc to co faktycznie dostanie burmistrz, trzeba obniżyć o około 30 procent – zauważył radny Betlej.

Przed przystąpieniem do głosowania nad projektem uchwały, radni najpierw głosowali nad proponowaną poprawką radnego Kaczmarka obniżającą stawki z maksymalnych, do 80 procent. Wniosek został jednak w głosowaniu odrzucony. Następnie przystąpiono do głosowania nad uchwałą podwyższającą wynagrodzenie burmistrza zgodnie z proponowanym wcześniej projektem. Wynik nie był zaskoczeniem. Przeciw uchwale zagłosowali następujący radni: Marek Wyrzykiewicz, Paweł Grodziski, Sławomir Kaczmarek, Patryk Piasecki, a więc radni koła Koalicji Obywatelskiej oraz radny Łukasz Naglik. Pozostali radni obecni na posiedzeniu byli za przyjęciem uchwały. Większością głosów uchwała została zatem przyjęta.