Po kilkunastu godzinach od wybuchu pożaru tartaku w Racocie przy ul. Szkolnej, trwa jeszcze jego dogaszanie. Główna akcja gaśnicza trwała przez całą noc, a brały w niej udział 23 zastępy straży pożarnej.
Przypomnijmy, że do pożaru w jednej hal na terenie tartaku doszło w sobotę późnym wieczorem. Strażacy wezwanie otrzymali o godz. 23.20. Paliła się jedna z hal, w której składowane było drewno, a także znajdowały się już gotowe wyroby i drewno. Hala stanęła cała w ogniu, który był widoczny nawet z daleka (zobacz: Duży pożar tartaku w Racocie! [ZDJĘCIA]).
Na nogi postawiono straż pożarną z całego powiatu oraz dodatkowe wsparcie z jednostek PSP w Poznaniu. Strażakom udało się nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia na sąsiednie obiekty, ale akcja była bardzo trudna i żmudna.
Po całonocnej akcji, w niedzielę działania od rana były kontynuowane. – W tej chwili na miejscu działa 10 zastępów straży pożarnej. Działania polegają na wywożeniu spalonych drewnianych elementów w inne miejsce na terenie zakładu i przelewanie ich wodą – informuje Dawid Kryś, oficer prasowy PSP Kościan.
Nie znamy jeszcze przyczyn pożaru ani szacunkowych strat. Z hali niestety nic nie zostało. Na tym etapie najważniejsze jest jednakże ostateczne ugaszenie ognia, by nie doszło ponownie do nieszczęśliwego zdarzenia.
Fot. Michał Liwerski
::news{"type":"see-also","item":"91775"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu koscianiak.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz