Samochód, który do Czacza przybył prosto z fabryki witali strażacy i tłumnie zgromadzeni mieszkańcy. Gdy wóz dojeżdżał pod strażnicę zawyły syreny. Były także zimne ognie i fajerwerki. Wystrzeliły również korki szampana, a jego zawartością polewano wóz, w czym uczestniczyła m.in. burmistrz Śmigla Małgorzata Adamczak.
Nowe auto to MAN TGM 13290 z napędem na cztery koła, zbiornikiem na 3,5 tys. litrów wody i zbiornikiem pianotwórczym. Koszt jego zakupu wyniósł ponad 800 tys. zł, a środki pochodziły z budżetu gminy Śmigiel, powiatu kościańskiego, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz od lokalnych przedsiębiorców i ze środków własnych OSP Czacz.
- Do samochodu dołożyliśmy 405 tys. zł, a więc prawie połowę jego ceny. Strażacy pozyskali ponadto 300 tys. zł. Było to niesamowite , że potrafili zdobyć aż tyle sami chodząc po firmach. Dzięki temu udało się zakupić taki samochód dla te jednostki, która miała już taką potrzebę - podkreśla Małgorzata Adamczak, burmistrz Śmigla.
Nowy samochód zastąpi stary, który był już mocno wysłużony, pochodził bowiem z drugiej ręki. Po powitaniu każdy mógł zajrzeć do wnętrza auta, a ustawiła się przy nim kolejka chętnych. Na wszystkich czekał również tort i poczęstunek.
Fot. Karol Schmidt
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu koscianiak.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz