Gaszenie pożaru w Przysiece potrwa prawdopodobnie do jutra

Strażacy cały czas gaszą pożar w zakładzie przetwórstwa odpadów w Przysiece Polskiej, do wybuchu którego doszło w niedzielę po godz. 10.00. Akcja może potrwać jeszcze kilkanaście godzin.

Przypomnijmy, że zapaliły się tym razem trzy hałdy odpadów, w których znajdowały się częściowo przetworzone i rozdrobnione tworzywa sztuczne i plastiki. O wybuchu pożaru informowaliśmy w artykule: Po raz kolejny pali się w Przysiece [ZDJĘCIA].

W kulminacyjnym momencie akcji na miejscu pracowało 48 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej oraz blisko 180 strażaków.  – Zostaliśmy wsparci działaniami kolegów z sąsiednich powiatów, w tym leszczyńskiego, poznańskiego, śremskiego, a także z komendy powiatowej PSP z Międzychodu, która przybyła z wysokowydajną pompą. Stanowi ona zaopatrzenie wodne dla zastępów gaśniczychinformuje Dawid Kryś, oficer prasowy komendy powiatowej PSP. – W godzinach porannych nastąpiła kolejna podmiana, ratowników, działania zostały wznowione.

Podobnie jak w przypadku pożaru z początku czerwca, strażacy najpierw kierowali strumienie wody na palące się elementy. Po opanowaniu ognia rozpoczęło się żmudne przerzucanie hałd przy pomocy ładowaczy udostępnionych od właściciela obiektu. Odpady są przerzucane na samochody, przewożone w inne miejsca, a następnie przelewane wodą. Wszystko po to, by ugasić jakiekolwiek zadrzewia ognia. – Wczoraj działania były prowadzone do późnych godzin nocnych. Wieczorem nastąpiła podmiana ratowników z poszczególnych jednostek.

W tej chwili przy pomocy ładowaczy udostępnionych przez właściciela obiektu te odpady są przerzucane na samochody, przewożone w inne miejsca, przelewane wodą. Przez całą noc pogorzeliska pilnowało 15 zastępów PSP i OSP – mówi Dawid Kryś.

Strażacy oceniają, że akcja potrwa jeszcze w poniedziałek przynajmniej do późnych godzin wieczornych, a być może jeszcze do jutra. O ile nie dojdzie do ponownego zapalenia, co miało miejsce w pożarze 3 czerwca. Generalnie akcja gaśnicza wygląda teraz podobnie do tej poprzedniej, ale wówczas ilość palących się odpadów była nieco mniejsza, a jednostek pojawiło się wówczas 40.