Żywa szopka przy kwiaciarni zaprasza [ZDJĘCIA]

W kwiaciarni Silentium mieszczącej się przy ul. Bączkowskiego w Kościanie stanęła Bożonarodzeniowa Szopka ze zwierzętami oraz rzeźbami autorstwa Mariana Malińskiego.

Właściciele kwiaciarni szopkę przed Bożym Narodzeniem przygotowują już od około 10 lat. Robią to, bo lubią zwierzęta, a przede wszystkim chcą sprawić radość najmłodszym. To właśnie dzieci przychodzą tu najchętniej, by zobaczyć zwierzęta i je pogłaskać. W odwiedziny nie zachodzą jednak z pustymi rękoma. Dobrze wiedzą, co lubią zwierzaki i przynoszą im zawsze smakołyki.


W tym roku w stajence podzielonej na boksy przebywają po dwa kucyki, owieczki, kozy oraz kilka królików. – Wszystkie zwierzęta to samiczki, poza królikami, które tak naprawdę nie wiemy jakiej są płci zdradza właściciel Zygmunt Pawłowski. – Samice są bowiem łagodniejsze i przyjaźniejsze dla dzieci.


Zygmunt Pawłowski wraz ze swoją córką Magdą przyznają, że pracy przy zorganizowaniu szopki jest zawsze sporo. Zaczynają pod koniec listopada. Trzeba przygotować boksy i przetransportować zwierzęta, które pochodzą one od okolicznych gospodarzy. W tym roku z Kiełczewa, Pianowa i Kościana. Potem trzeba doglądać zwierzęta, a już po Świętach przetransportować je z powrotem do gospodarstw. To już jednak ich rodzinna tradycja i nie wyobrażają sobie Świąt bez szopki.  Czynna ona jest również w Boże Narodzenie, bo właśnie wtedy, kiedy jest więcej czasu, rodziny lubią się tu wybrać na spacer.


Pięknym uzupełnieniem dla zwierząt jest żłóbek z rzeźbami autorstwa kościańskiego artysty Mariana Malińskiego. Co roku rzeźbiarz uzupełnia kolekcję o nową postać, jest już ich teraz więc całkiem sporo. Choć brakuje jeszcze postaci zwierząt strzegących żłóbka.

Szopka jest czynna tak jak kwiaciarnia codziennie od rana do późnego popołudnia, również w weekendy. Zwierzęta zostaną odtransportowane z powrotem do gospodarstw tuż przed Sylwestrem, by nie czuły się zagrożone w wyjątkowo zawsze hałaśliwą noc.

Fot. Milena Waldowska