Zdecydowane „nie” dla kopalni

Samorządowcy południowo-zachodniej Wielkopolski stanowczo protestują przeciwko opublikowanemu przez Ministra Środowiska projektowi „Białej Księgi Ochrony Złóż Kopalin”.

kopalniaKsięga ujrzała światło dzienne 3 listopada. Jest to rodzaj analizy, w jakim kierunku powinny iść zmiany przepisów prawnych, aby umożliwić eksploatację złóż energetycznych (węgiel kamienny, brunatny, gaz ziemny, ropa naftowa, rudy metali i innych pierwiastków), które są już udokumentowane, ale jeszcze nie eksploatowane. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, aby doszło do eksploatacji takich złóż potrzebna jest koncesja, którą opiniują władze samorządowe gminy, na terenie której ma się odbywać wydobycie. Włodarz takiej gminy może się sprzeciwić, jeżeli koliduje to z jej planami czy interesem. Minister w dokumencie stwierdza jednak, że tzw. władztwo planistyczne jest za silne i ogranicza skarb państwa w możliwościach eksploatacji. W związku z tym przepisy mają być tak sformułowane, aby w każdej chwili można było rozpocząć wydobycie poprzez nałożenie na gminę zakazu zabudowy określonego obszaru.

W dokumencie przedstawiono listę złóż kopalin strategicznych, które miałyby podlegać szczególnej ochronie prawnej. Wśród nich znalazły się złoża węgla brunatnego w Gostyniu, Oczkowicach, Krzywiniu, Czempiniu i Mosinie.

Ta koncepcja budzi zdecydowany sprzeciw samorządów południowo-zachodniej Wielkopolski. Poszczególne rady gmin i powiatów w formie uchwał wyrażają swoje stanowisko wobec zapisów „Białej Księgi…”. Spieszą się, bo 15 grudnia mija termin składania uwag do dokumentu.

Powiat kościański, poza uchwaleniem własnego stanowiska podczas sesji w dniu 25 listopada, występuje również w sojuszu zawiązanym przez starostów pięciu powiatów, tj. krotoszyńskiego, gostyńskiego, leszczyńskiego, rawickiego, kościańskiego. Powstał on, by głos sprzeciwu był bardziej słyszalny.

W stanowisku Rady Powiatu znalazł się m.in. następujący zapis: „Wyrażamy zdecydowany sprzeciw objęcia ochroną złóż znajdujących się na terenie południowo-zachodniej Wielkopolski. Prawna ochrona, a co za tym idzie przyzwolenie do eksploatacji może spowodować deficyt wody, nieodwracalne szkody w środowisku naturalnym oraz degradację społeczno-gospodarczą terenów, których mieszkańców jesteśmy reprezentantami”.
Swój sprzeciw wobec zapisów „Białej Księgi…” wyrazili również radni Mosiny na sesji nadzwyczajnej w dniu 9 grudnia. Podkreślano na niej w szczególności rolę strefy ochronnej ujęcia wody znajdującej się w rejonie Mosina-Krajkowo, która zaopatruje Poznański System Wodociągowy. – My jako jedyni mamy szansę realnie wykazać, że woda jest ważniejsza od węgla brunatnego. Może to być jedyny argument, który przekona kogoś w Warszawie, by zrezygnować z kopalni na odcinku Mosina-Czempiń – mówił podczas sesji wiceburmistrz Mosiny Przemysław Mieloch.