Wyższe opłaty za ścieki

Na styczniowej sesji Rady Miejskiej radni przyjęli stawki za wodę i odprowadzanie ścieków, które będą obowiązywać w mieście od 1 marca. Będzie drożej, ale jest to podyktowane koniecznością modernizacji oczyszczalni ścieków.

dariusz_wojcik
Dariusz Wójcik, prezes spółki Wodociągów Kościańskich.

 – Nasze działania są przede wszystkim skoncentrowane na remontach, modernizacji, na inwestycjach, które trzeba przeprowadzić, aby woda była coraz lepsza pod względem jakości i żeby jej nie brakowało – zapewnia burmistrz Kościana Michał Jurga. – Utrzymujemy politykę małych kroczków co do zmian taryfy. Nie chcielibyśmy doprowadzić do sytuacji, by podwyżki były zbyt bolesne dla mieszkańców.

Opłata za wodę wynosi obecnie 2,90 zł za m sześcienny i zostanie ona utrzymana na takim samym poziomie przez kolejny rok. Od 1 marca zmieni się natomiast stawka za odprowadzanie ścieków. I tak gospodarstwa domowe będą płacić za ścieki 4,69 zł, tj. o 0,30 zł więcej, co stanowi wzrost o 6,8 proc. Z kolei cena dla podmiotów gospodarczych wzrośnie z 4,95 zł do 5,10 zł, czyli będzie wyższa o 3 proc. Łączna wysokość opłat za dostawę i odbiór 1 m sześciennego wody i ścieków z gospodarstw domowych będzie wynosić 7,59 zł. Do tego należy doliczyć podatek VAT w wysokości 8 proc. Warto nadmienić, że stawki te są najniższe w całym powiecie kościańskim.

Dzięki podwyżce Wodociągi Kościańskie Sp. z o.o. zyskają kwotę ponad 414 tys. zł. Pieniądze te zostaną zainwestowane w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną. Największą pozycję inwestycyjną stanowi budowa nowego budynku odwadniania i zagęszczania osadów ściekowych w oczyszczalni ścieków w Kiełczewie. Ta przewidziana na kwotę 3,2 mln zł inwestycja będzie najdroższą przeprowadzaną w tym roku w mieście. W wyniku postępowania przetargowego została wyłoniona firma Montech z Lublina. 7 stycznia nastąpiło przekazanie placu budowy. Czas realizacji inwestycji wynosi 18 miesięcy z przerwą na zimową porę. – Zaprojektowany do realizacji nowy budynek jest 3-krotnie większy od obecnego i ma znacznie większą kubaturę – wyjaśnia prezes spółki Dariusz Wójcik. – Głównym celem jest bowiem ograniczenie ilości wytwarzanego i kłopotliwego osadu, a także przeniesienie taśmociągu do budynku, bo teraz stoi na dworze i przy dużych mrozach nie może pracować.