Po zimowej przerwie, przy sklepie Bubuś na os. Piastowskim w Kościanie od kilku dni wystawiane są ubrania. To rzeczy używane, ale w bardzo dobrym stanie i dla każdego. Można także przynieść swoje ciuchy, które już nam nie odpowiadają.
Inicjatorką kiermaszu jest Katarzyna Kaźmierczak, która czuwa nad tym miejscem razem z Pauliną Woźniak z Bubusia. Pomysł został wcielony w życiu już jesienią ubiegłego roku i od razu się przyjął.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"4533"}
Stąd też, po przerwie zimowej, ubrania wróciły na wieszaki i są wystawiane na rampie przed sklepem Bubuś w bloku nr 20-22. Znajdziemy tutaj ubrania w różnych rozmiarach i fasonach – dla młodszych i starszych, kobiet i mężczyzn oraz dzieci, a także dodatki jak buty, torebki, apaszki czy drobne zabawki.
- Kiermasz w ubiegłym roku spotkał się z dużym zainteresowaniem. W tym roku różne osoby już zaglądały do sklepu i dopytywały kiedy ubrania powrócą. Jak tylko więc zrobiło się trochę cieplej, wieszaki ponownie stanęły przed sklepem – mówi Katarzyna Kaźmierczak.
Z kiermaszu chętnie korzystają starsi mieszkańcy osiedla Piastowskiego, ale nie tylko. Przychodzą także młode dziewczyny w poszukiwaniu oryginalnych ubrań, a nawet dzieci. Inicjatywa nie jest bowiem kierowana do osób ubogich, ale dla każdego. Zgodnie z informacją przy wieszakach chodzi o to, by dać drugie życie ubraniom. Warto jednak podkreślić, że ubraniom w dobrym stanie i nie zniszczonym. Większość z nas ma w szafach ciuchy, których nie pasuje nam już rozmiar albo fason. Czasami nie odpowiada też kolor lub jeszcze coś innego. Zdarza się, że mamy nawet zupełnie nowe ubrania, jeszcze z metkami. Tym bardziej więc szkoda wyrzucić takie rzeczy, a nie zawsze jest je komu przekazać dalej. Można je w związku z tym przynieść na kiermasz.
W ten właśnie sposób to działa. Ubrania można zabrać, ale też przynieść swoje. Trzeba jednak pamiętać, że wszystkie muszą być w dobrym stanie, czyste i wyprasowane. Takie, które sami z chęcią chcielibyśmy założyć.
Warto też dodać, że wśród ubrań panuje rotacja, by uniknąć bałaganu. – Mniej więcej co dwa tygodnie robimy przegląd. Jeśli dane rzeczy nie zejdą w tym czasie, są pakowane i wrzucane do kontenerów na odzież, by ktoś dalej mógł z nich jeszcze skorzystać – tłumaczy pani Katarzyna. Jednocześnie apeluje, by nie handlować tymi ubraniami, tym bardziej z metkami. Inicjatywa nie jest bowiem zarobkowa i należy to uszanować.
Kiermasz funkcjonuje przed sklepem w godzinach jego otwarcia. Jednakże w razie niepogody, czyli deszczu albo silnego wiatru, wieszaki nie są wystawiane. Nie znajdziemy ich także wówczas w sklepie, bo wewnątrz prowadzona jest wyłącznie sprzedaż towarów. Poza tym nie ma na nie miejsca.
Przypomnijmy, że w pobliżu Bubusia, na zielonym skwerku funkcjonuje także budka „Wędrująca książka”, gdzie można przynieść lub „wypożyczyć” książki.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu koscianiak.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz