Mural generała Chłapowskiego w Turwi [ZDJĘCIA]

W Turwi odsłonięto w niedzielę pierwszy w gminie, w Polsce i na świecie mural z wizerunkiem generała Dezyderego Chłapowskiego. Był to element uroczystości w ramach Święta Wojska Polskiego.

Podniosłe wydarzenie rozpoczęło się przy pomniku poległych mieszkańców Turwi. Zgromadzili się przed nim mieszkańcy sołectwa Turew i goście, w tym władze gminy Kościan i starostwa powiatowego w Kościanie, a także potomkowie rodziny Chłapowskich. Poczty sztandarowe wystawiło Stowarzyszenie imienia “Kościańskiej Rezerwy Skautowej” i OSP Turew. Ponadto Stowarzyszenie KRS pełniło wartę honorową przy pomniku.

Na część oficjalną złożył się apel pamięci, modlitwa za poległych, złożenie kwiatów, a także wspólne odśpiewanie kilku piosenek patriotycznych, które zaintonował zespół “Turewianki”. Ponadto Wawrzyniec Wierzejewski, przedstawiciel Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918/1919 odznaczył Konrada Kicińskiego i Miłosza Kicińskiego ze Stowarzyszenia imienia “Kościańskiej Rezerwy Skautowej” medalem “Wierni Tradycji”.

Po tej części, przy akompaniamencie Orkiestry Dętej OSP Kościan nastąpił uroczysty przemarsz przez miejscowość pod Szkołę Podstawową, gdzie nastąpiło uroczyste odsłonięcie muralu z gen. Dezyderym Chłapowskim.  Mural powstał dzięki wspólnej inicjatywie dr. Emiliana Prałata, który jest mieszkańcem Turwi oraz gminy Kościan i Fundacji Bonum Adipisci – Dążyć do dobra. Dodajmy, że szkoła w Turwi nosi imię gen. Chłapowskiego, który urodził się tutaj i żył, choć z przerwami.

Mam nadzieję, że ten mural będzie rozpoznawalny dla wszystkich turystów, którzy będą docierać do Turwi. Będzie to dla wszystkich oczywiste, że generał Chłapowski to jest nasz propagator sukcesu, ale też wielki wojownik o wolność Polski – powiedział podczas uroczystości wójt gminy Kościan Andrzej Przybyła.

Po części oficjalnej na uczestników wydarzenia czekał piknik, na który złożyły się gry i zabawy sprawnościowe dla dzieci i kącik rysunkowy, a także poczęstunek dla wszystkich gości. Impreza trwała do wieczora.

Fot. Milena Waldowska