Metoda małych kroków

Na temat obecnego wyglądu Parku Miejskiego im. Kajetana Morawskiego, kościańskiego bulwaru i stanu Kanału Obry po wakacjach rozmawiamy z Maciejem Kasprzakiem, zastępcą burmistrza Kościana.

–  Po renowacji Parku Miejskiego zapowiadane były m.in. kolejne nasadzenia, co roku miały być wprowadzane nowe elementy w parku. Tymczasem można odnieść wrażenie, jakby nastąpiło pewne spowolnienie w tej przestrzeni miasta.
– Nie zgodzę się z tą opinią. Konsultowaliśmy sposób opieki nad roślinnością w parku ze specjalistami. Gościliśmy w Kościanie m.in. prof. Tomasza Nowaka, dyrektora Ogrodu Botanicznego we Wrocławiu. Profesor stwierdził, że ze względu na leśny charakter parku, nie należy przesadzać z nowymi nasadzeniami, a pozwolić rozwijać się w kontrolowany sposób temu, co już rośnie. W parku co roku pada kilka starych drzew. Staramy się, aby nowe nasadzenia je zastępowały. Wykonujemy również prace polegające na częściowym przerzedzaniu podszytu. W ten sposób odsłoniły się liczne stanowiska konwalii, które dostrzegł i otoczył opieką miłośnik parku, pan Ireneusz Krzysiak. Na jego pomoc przy opiece nad roślinnością zawsze możemy liczyć. Myślę więc, że tempo zmian jest wystarczające. Osobną sprawą jest czystość tego miejsca, do której staramy się przywiązywać dużą wagę. Parkiem na co dzień opiekuje się nasz pracownik gospodarczy, którego zadaniem jest m.in. czyszczenie ławek, zamiatanie ścieżek, sprzątanie śmieci. Oczywiście zależy nam, aby w parku pojawiało się co roku coś nowego –  w tym roku jest to karmik dla ptaków, który stanął przy placu zabaw. Do końca roku wykonamy nową ścieżkę łączącą jaz z parkingiem w pobliżu zajazdu „U Dudziarza”. Miejsce to zostało wydeptane, co jest sygnałem potrzeby budowy utwardzonego przejścia.

– Są jednak miejsca, które nie zostały jeszcze do końca uporządkowane, przez co rzucają cień na cały wizerunek parku. To przede wszystkim teren wokół budynku po dawnej dyskotece.
– Faktycznie, teren wokół dawnej dyskoteki wygląda źle, podobnie jak sam budynek. Przypomnę, że rozpoczynając prace nad parkiem planowaliśmy jego przebudowę łącznie z budową kręgielni. Powiązanie tych inwestycji wydaje nam się konieczne i tak też przygotowaliśmy projekt. Inwestycja ta wymaga jednak sporych nakładów – znacznie większych niż przebudowa parku, dlatego wstrzymaliśmy się z jej realizacją.

– Rozumiem, że ewentualna realizacja nastąpi po pozyskaniu środków z zewnętrznego źródła?
– Zgadza się, uzależniamy realizację tego zadania od pozyskania środków zewnętrznych. Podobnie było z innymi, ważnymi inwestycjami w mieście, jak choćby z Wieżą Ciśnień, z parkiem, bulwarem czy też ostatnio z budynkiem biblioteki. Najważniejszymi inwestycjami są drogi, oświetlenie, parkingi oraz infrastruktura szkolna i to one są traktowane priorytetowo. Możliwość realizacji pozostałych inwestycji, uzależniona jest od pozyskania dofinansowania. Dobrym przykładem stosowania tej zasady jest wspomniany budynek biblioteki. Do inwestycji o wartości około 2,5 mln zł, dołożyliśmy jedynie około 600 tys. zł. Gdybyśmy nie skorzystali z szansy w 2013 r., w kolejnym już by jej nie było, gdyż program się zakończył.

– Przejdźmy do kościańskiego bulwaru. Tutaj kilka elementów również pozostało do wykonania. To ścieżki, mostki, pozostałości po dawnym basenie…
– Większość ścieżek już została wykonana przy okazji modernizacji Kościańskiego Kanału Obry, dzięki czemu nie wydaliśmy na ich budowę ani złotówki. Pozostał bardzo nieestetyczny fragment ścieżki prowadzący od ul. Strzeleckiej wzdłuż wałów miejskich do mostków na ul. Moniuszki. Realizację tego odcinka poprzedzi przebudowa mostków –  konieczna ze względu na ich zły stan techniczny. W tym roku planujemy budowę nowego mostku na wysokości al. Lipowej. Mimo, że niepozorny, jego projektowanie było wyjątkowo żmudnym procesem ze względu na sąsiedztwo instalacji: gazowej, wodociągowej i energetycznej. Rozpisaliśmy drugi przetarg na realizację tego zadania, gdyż na pierwszy nikt nie odpowiedział. Mamy nadzieję, że tym razem uda się wyłonić wykonawcę, który przystąpi do prac jeszcze w tym roku. Co się natomiast tyczy Łazienek – krok po kroku, w ramach środków jakimi dysponowaliśmy, staraliśmy się zagospodarowywać ten teren. Wyremontowana została hala sportowa, wybudowane ścieżki piesze, przystań kajakowa, droga dojazdowa z tłucznia. Oczywiście w tym obszarze najważniejsza decyzja dotycząca zagospodarowania obszaru po dawnym basenie jeszcze nas czeka.

– Za nami drugie wakacje z działającą wypożyczalnią kajaków. W tym roku sezon był chyba trudniejszy z uwagi na panującą suszę oraz śnięte ryby, które pojawiły się w Kościańskim Kanale?
– Susza nie była dla nas aż tak dotkliwa. Dzięki pogłębieniu kanału poziom wody utrzymywał się na poziomie umożliwiającym przez większą część wakacji swobodne pływanie kajakami w obrębie miasta. Problem dotyczył w większym stopniu biegu rzeki przed i za miastem, gdzie jej poziom, ze względu na panującą suszę, był zbyt niski. Towarzyszyło mu zarastanie kanału roślinnością. Mieszkańcy dopytywali o powody, dla których zarządca kanału – WZMIUW zwlekał z jej wycinką. Ta sytuacja wynika z przepisów, które – z uwagi na ochronę przyrody – dają taką możliwość dopiero po 15 sierpnia. Wystąpimy w przyszłym roku do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, z prośbą o wyrażenie zgody na wycinkę we wcześniejszym terminie. Największym problemem, jaki mieliśmy w ciągu minionych miesięcy na kanale, były śmieci. Co poniedziałek wyławialiśmy z niego kilkanaście butelek i puszek. Ten problem jest bardzo dotkliwy, bo rzutuje na estetykę miejsca. Natomiast przyczyny przyduchy konsultowaliśmy z ichtiologami. Ich zdaniem była ona spowodowana zbiegiem niekorzystnych warunków, czyli długotrwałym upałem, obniżeniem poziomu wody w górnym biegu rzeki oraz ulewą, która poprzedziła zjawisko i w bezpośredni sposób się do niego przyczyniła.