Marta zauroczyła słuchaczy

Pod koniec marca w ZSP „Ratajczak” w Kościanie odbył się pokaz talentów uczniowskich „Talent-Asy”. Drugie miejsce zajęła w nim Marta Kalitka, uczennica III klasy Technikum Geodezyjnego.

marta_kalitkaW konkursie, który przeprowadzony był po raz drugi, zaprezentowało się łącznie 23 uczniów szkoły – indywidualnie i zespołowo. Okazuje się, że nie brakuje utalentowanej młodzieży na różnych polach: był śpiew, taniec, gra na instrumentach, pokaz autorskiego filmu, rysunek, a także pokazy sportowe – taekwondo i trójboju siłowego.

Publiczność składająca się z uczniów szkoły i zaproszonych gości obejrzała poszczególne występy i prace podczas dwóch prezentacji, a następnie przyznała swoje nagrody. I tak zwycięzcą został Adrian Szczepaniak z kl. I LO grający na pianinie i wykonujący taniec freestyle. Widzom bardzo przypadło do gustu jego porywające show. Drugie miejsce zajęła śpiewająca Marta Kalitka (kl. III TGe) oraz Michał Partyka prezentujący trójbój siłowy klasyczny (kl. II TM). Z kolei trzecie miejsce przyznano Marii Ziemek za piosenkę „I have nothing” (kl. I LO).

Publiczność była pod wrażeniem wszystkich występów – szczególnie pierwszej trójki. Uwagę zgromadzonych gości przykuła Marta Kalitka swym brawurowym wykonaniem piosenki „Mercy” z repertuaru soulowo-popowej piosenkarki Duffy. Choć 18-letnia Marta śpiewa od szkoły podstawowej, nie traktuje swego talentu bardzo poważnie i raczej nie wiąże z nim swej przyszłości. Jest skromną, trzeźwo patrzącą na życie dziewczyną. – Lubię śpiewać, powtarzam jednak, że z muzyki to ja się raczej nie utrzymam w życiu, bo wiem jaka to jest harówa – podkreśla zdecydowanie. – Na poziomie szkolnym to bardzo fajna przygoda, która sprawia mi dużo przyjemności
– i niech tak pozostanie.

Marta nigdy nie kształciła się muzycznie. Przyznaje, że trochę gra na pianinie, ale nie na tyle dobrze, by móc pochwalić się tym publicznie. Mieszka w Karśnicach, a do szkoły podstawowej i gimnazjum chodziła w Czaczu. Tam należała do kółka muzycznego, czasami też występowała w Centrum Kultury w Śmiglu. – Kiedy w szkole organizowane były jakieś akademie, klasa zawsze wypychała mnie do występów. Mówili: „to Kalitka pójdzie i zaśpiewa”, a oni dzięki temu mieli już święty spokój – śmieje się dziewczyna.

Nastolatka muzyczny talent odziedziczyła po tacie. Za młodu grał w kapeli na gitarze basowej. Gdy na świat przyszły dzieci (Marta ma jeszcze starszego brata), pan Kalitka na długo porzucił jednak muzykowanie. Ale niedawno wrócił do swego hobby, gra w zespole bluesowym, z którym od czasu do czasu koncertuje.
Twarde stąpanie po ziemi Marta również przejęła od rodziców.

Tata i mama prowadzą wystawki w Czaczu i ja, tak samo jak oni, chcę się zająć handlem. Może niekoniecznie w tym samym biznesie, ale myślę, że mam naturę handlowca – mówi z przekonaniem. Co ciekawe, dziewczyna uczy się w technikum geodezyjnym. Tłumaczy, że zdecydowała się na taką klasę, bo zawsze lubiła rysunek techniczny.
– Nie żałuję swej decyzji, bo zajęcia są naprawdę ciekawe. Nie wiążę jednak swej przyszłości z geodezją. To ciężki zawód i raczej nie dla kobiet – ocenia z charakterystycznym dla siebie pragmatyzmem.

Ostatnio dziewczyna zaangażowała się w pomoc na rzecz 15-letniego Patryka Konradowskiego, piłkarza Obry chorującego na białaczkę szpikową. Chłopak jest spokrewniony z jej bliską koleżanką, dlatego tym bardziej nie wahała się pełnić funkcji wolontariuszki przy rejestracji potencjalnych dawców szpiku, która miała miejsce 10 kwietnia w Kościanie, Śmiglu i Czaczu.