Kościański Koncert Noworoczny z Grażyną Łobaszewską [ZDJĘCIA]

Komplet publiczności pojawił się w KOK-u w niedzielny wieczór. Tak dzieje się co roku podczas koncertu noworocznego, ale tym razem artystka mimo iż znana, była raczej niszowa. Mimo to kościaniacy przybyli ochoczo na wydarzenie.

Wieczór tradycyjnie rozpoczął się od odegrania Hejnału Kościana przez trębaczy Orkiestry Dętej TON. Następnie prowadzący koncert Jarosław Adamek powitał gości i zaprosił na scenę burmistrza Kościana do zabrania głosu. – Pod koniec lat 80. minionego wieku włodarze Kościana postanowili przywitać nowy rok uroczystym koncertem. Miał być i był podziękowaniem dla wszystkich, którzy pracują na rzecz naszej Małej Ojczyzny – przypomniał burmistrz Piotr Ruszkiewicz.Wybrano najpiękniejszą formę podziękowań, jaką jest obcowanie ze sztuką, w której możemy znaleźć przyjemność i radość, których tak bardzo potrzebujemy w codziennym życiu. Dzięki niej możemy odreagować stres i spojrzeć na świat z innej perspektywy. Nic zatem dziwnego, że noworoczny koncert spotkał się z dobrym przyjęciem i że postanowiono organizować go co roku. A dziś odbędzie się po raz trzydziesty szósty mówił burmistrz Piotr Ruszkiewicz.

Burmistrz złożył również wszystkim noworoczne życzenia. Po tej części przyszedł czas na muzyczny prezent. Na scenie pojawiła się Grażyna Łobaszewska wraz z towarzyszącymi jej trzema muzykami. Artystka już od pierwszych dźwięków zachwycała swym głębokim głosem. Gdyby nie fakt, że śpiewała po polsku, można by odnieść wrażenie, że jest się na koncercie jakiejś czarnoskórej diwy. Zresztą goszczący w Kościanie przed rokiem Stanisław Soyka powiedział o Grażynie Łobaszewskiej, że to najwybitniejsza polska wokalistka muzyki soul. Ale piosenkarka krąży także wokół jazzu i muzyki gospel.

W tym roku obchodzi 50-lecie swojej pracy artystycznej. Podczas niedzielnego koncertu sporo było do tego nawiązań. Piosenkarka zaprezentowała słuchaczom utwory, które wykonywała na przestrzeni lat w nowych aranżacjach. Pomiędzy piosenkami dzieliła się z słuchaczami różnymi anegdotami. Na zakończenie zaśpiewała swój największy hit „Czas nas uczy pogody” oraz kolędę. Po koncercie można było kupić najnowszą płytę artystki nagraną z okazji jubileuszu.

Koncert jak zawsze miał także wymiar charytatywny. Dochód ze sprzedaży biletów oraz prowadzonej zbiórki do puszek zostanie przeznaczony na leczenie 2-letniego Antka Bartkowiaka cierpiącego na rzadką chorobę (zobacz: Antoś choruje na rzadką chorobę. Potrzebuje wsparcia).

Fot. Milena Waldowska