Konfederacja na kościańskim Rynku

W piątkowe popołudnie kandydaci Komitetu Wyborczego "Konfederacja, Wolność i Niepodległość" rozdawali mieszkańcom ulotki wyborcze oraz jabłka. Kto chciał, mógł także porozmawiać z kandydatami do sejmu z tej listy.

Na Rynku w Kościanie pojawili się: Witold Stoch – lider listy z Kalisza, Mariusz Skrobała –nr 8 na liście, mieszkaniec Osiecznej, Mikołaj Fiebich – nr 9, mieszkaniec Ponieca koło Leszna.

– Program Konfederacji jest złożony z pięciu głównych postulatówmówi Witold Stoch. Pierwszy to największa w historii Polski obniżka podatków, która jest przez nas skracana hasłem “Program 1000+”. To nie jest program stricte socjalny proponowany przez Prawo i Sprawiedliwoąć w programie 500+. Chodzi nam oto, żeby Polacy mogli zarabiać więcej poprzez obniżkę podatku PIT, docelowo do zera. Tak, żeby Polacy nie byli karani za pracę, żeby nie musieli płacić podatków dochodowych. W okresie przejściowym chcemy, żeby kwota wolna od podatku była na wysokości dwunastokrotności płacy minimalnej.

Dalsze punkty tego postulatu to dobrowolny ZUS dla wszystkich, by każdy mógł wybrać, czy chce być ubezpieczony w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, czy prywatnie. Chodzi przede wszystkim o młodych Polaków, żeby nie musieli wchodzić do tego systemu, który jest niewydolny. Ponadto obniżenie cen paliwa. Kolejne punkty to sprawiedliwe sądy, bon oświatowy i kulturalny, bezpieczeństwo narodowe oraz zdrowe życie.

– Jestem zwolennikiem radykalnej decentralizacji państwapodkreśla Mariusz Skrobała. – W chwili obecnej urzędnicy z Warszawy decydują o tym, jak my w Kościanie czy w Lesznie żyjemy. Tak nie powinno być. Niektórzy jeszcze pamiętają, że w Lesznie było lepiej, kiedy było ono miastem wojewódzkim. Czyli maksymalna decentralizacja i przerzucenie jak największych uprawnień z poziomu centralnego na lokalny. Takim przykładem mogą być Stany Zjednoczone, gdzie prawo bardzo różni się od siebie w różnych miejscach, łącznie ze stawkami podatkowymi. Tego nie mamy w Europie.

Kandydaci Konfederacji szanse na przekroczenie progu wyborczego oceniają wysoko. – Szczególnie z racji faktu, że ruch Kukiz’15 zatracił swoje ideały, część posłów przetransferowała się do PiS-u, albo idą w jednym szeregu z PSL-em, który jest wizytówką partii po 1989 r. To partia na doczepkę, która do wyborów pójdzie z każdym. My nadal jesteśmy antysystemowi i podtrzymujemy wolnościowe ideały. Więcej władzy obywatela, mniej urzędników. Chcemy wprowadzić świeżość do sejmu – podkreślają jednogłośnie kandydaci do sejmu.