Kolejny Strajk Kobiet przeszedł ulicami Kościana [ZDJĘCIA]

Protest odbył się w piątek, 27 listopada po trzytygodniowej przerwie. Był to w sumie ósmy strajk w Kościanie, ale nie spotkał się on z dużym zainteresowaniem uczestników.

Kolejny Strajk Kobiet przeszedł ulicami Kościana

Na proteście pojawiło zaledwie nieco ponad 20 osób, którzy zgromadzili się na Rynku.

– Mało nas jest, duch trochę w narodzie umiera. Może dlatego, że rząd nakazał rozwiązania siłowe. Byliśmy tego świadkami teraz w Warszawie, kiedy ludzie z jednostek specjalnych po cywilnemu pałowali kobiety, co uważam za skur…two i kur…two. Nie boję się używać tych słów, bo taka jest prawda – powiedział do zgromadzonych Olgierd Stankiewicz, jeden z głównych organizatorów kościańskich strajków. – Będę też próbował organizować wyjazdy do Poznania z naszym banerem kościańskim. Jeżeli będą chętni, to zapraszam do zgłoszeń na naszej grupie na Facebooku.

Po tych słowach maszerujący ruszyli w drogę. Co ciekawe, służby mundurowe były przygotowane na znacznie większy protest, gdyż pojawiło się kilka wozów policyjnych i Straż Miejska. Choć protestująca grupa z uwagi na niezbyt liczne uczestnictwo, poruszała się spokojnie chodnikiem niosąc transparenty i wywołując jedynie hałas krzycząc znane hasła, a także używając gwizdków i innych gadżetów, policja i tak interweniowała. Chodziło mianowicie o trzy samochody, które poruszały się jezdnią w tempie równym maszerującym. Kierujący tymi pojazdami otrzymali upomnienie, że blokują ruch. Mimo, że wcześniej organizowano znacznie większe strajki samochodowe powodujące zator w mieście, były one uzgadniane z policją. Piątkowy protest był natomiast zgłoszony jako pieszy. Upomnienie przyniosło skutek, a samochody rozjechały się.

Uczestnicy marszu tym razem z Rynku skierowali się w stronę ul. Szczepanowskiego, dalej ul. Piłsudskiego w stronę świateł, następnie pasami przeszli sygnalizację świetlną skręcając w lewo w stronę ul. Grodziskiej, dalej Marcinkowskiego, Bączkowskiego, placem Wolności, placem Paderewskiego, Bernardyńską, a następnie w stronę ronda Solidarności, które obeszli dookoła. Nie było jednak zaplanowanego wcześniej mityngu pod Urzędem Miasta. Zamiast tego grupa przeszła kilkakrotnie przejścia dla pieszych na al. Kościuszki, po czym skierowała się na Rynek.

Fot. Milena Waldowska