Kamienice odzysują blask

Trwają remonty kamienic komunalnych w mieście. Odnowione elewacje cieszą oko, jednakże swym wyglądem odstrasza budynek Urzędu Miejskiego. Zwrócili na to uwagę radni na ostatniej sesji.

kamienicaKilka dni temu oczom mieszkańców ukazała się nowa elewacja w kolorze miodowym kamienicy przy ul. Piłsudskiego 33, gdzie mieściła się kiedyś centrala rybna. Już w ubiegłym roku w charakterystycznym budynku z wieżyczką przeprowadzono prace dekarskie. – Ornamentyka była powodem, dla którego to zadanie nie zostało zrealizowane w zeszłym roku. Pani konserwator zabytków prosiła o dodatkowe uzgodnienia, bo zależało jej, by zachować te wszystkie elementy. Dokumentacja została w pełni zaakceptowana pod koniec ubiegłego roku, dlatego dopiero teraz byliśmy w stanie zrealizować tę inwestycję – wyjaśnia wiceburmistrz Maciej Kasprzak. A jej koszt wyniósł 60 tys. zł.

Obecnie trwa remont elewacji dawnej ochronki, czyli kamienicy przy Al. Kościuszki 25. Remont obejmuje zarówno elewację, jak i dach, a jego całkowity koszt wyniesie 80 tys. zł. Dodajmy, że w ubiegłym roku odnowiono stojącą obok kamienicę, tzw. burmistrzówkę.

Jeszcze w tym roku zostanie wyremontowana inna kamienica przy Al. Kościuszki, tym razem po drugiej stronie ulicy. Mieści się ona pod nr 12 (na przeciwko wyjazdu z Kauflandu). W poprzednich latach przeprowadzono już remont dachu tego budynku. – W Alejach Kościuszki pozostają jeszcze dwa szpetne budynki, czyli dawnej siedziby przedszkola oraz domu bezpośrednio przy liceum, mocno porośniętego bluszczem – wskazuje burmistrz Michał Jurga. – Jeśli chodzi o pierwszy budynek trwają prace planistyczne właściciela. Jest już przygotowana wizualizacja, która przedstawia się ciekawie. Z drugim budynkiem jest bardziej skomplikowana sprawa. Jako miasto mamy w nim pewne udziały, ale mniejszościowe. Bylibyśmy w stanie podjąć się remontu, jednak pozostali współwłaściciele nie są do tego skorzy tłumacząc się brakiem środków finansowych.

Ale na Kościuszki jest jeszcze jeden kluczowy budynek, który wymaga remontu, czyli siedziba władz miejskich i powiatowych. Na jego opłakany stan zwrócił uwagę podczas ostatniej sesji radny Zbigniew Bernard. – Wejście do magistratu wygląda fatalnie. Lecący tynk, odrapane ściany. Czy nie można odnowić chociaż samego wejścia? Dajemy duże pieniądze na iluminacje, na różne inne zdarzenia, a tu siedzą włodarze miasta i powiatu, przyjeżdżają ludzie z zewnątrz, wywieszamy flagę Polski, godło miasta, a budynek wygląda naprawdę fatalnie – mówił radny.

Burmistrz odparł, iż zdaje sobie z tego sprawę, jednak nie tylko miasto jest właścicielem budynku. – Urząd ma trzech właścicieli: Starostwo Powiatowe, Urząd Miasta i Urząd Statystyczny. Wspólnie ze starostwem myślimy o remoncie, mamy nawet projekt elewacji , ale czy trzeci udziałowiec w to wejdzie? – pytał retorycznie burmistrz. Michał Jurga zwrócił też uwagę, iż od czterech lat zachęca, aby wszyscy udziałowcy złożyli się na zakup nowej kotłowni, bo piece są tak wyczerpane, że serwisanci nie chcą już ich naprawiać. Niedawno nastąpiła poważna awaria. – Już nie będzie zmiłuj i faktury zostaną podzielone między trzech właściciel w zależności od procentu użytkowania budynku – zapowiedział zdecydowanie burmistrz.