Dyskusja dotycząca milionowego odszkodowania, które zapłaci miasto

W uchwale budżetowej na bieżący rok podczas sesji Rady Miejskiej Kościana przegłosowano autopoprawkę zabezpieczającą środki na spłatę zobowiązania wynikającego z przegranej przez miasto sprawy sądowej dotyczącej budowy boiska przy szkole nr 2. Kwestia odszkodowania była przedmiotem dyskusji.

Samorząd miejski otrzymał wezwanie komornicze do zapłaty należności głównej plus odsetki i koszty egzekucyjne w związku z przegraną sprawą sądową ciągnącą się blisko 14 lat. Zabezpieczona kwota na ten cel wynosi 1 mln 255 tys. zł. Wyrok wydany przez sąd jest prawomocny i ostateczny.

Poszczególne etapy postępowania sądowego przybliżył podczas sesji mecenas Piotr Ciepierski. – Współpraca ze spółką Speed Sport, która później przemianowała się na firmę Budowa Boisk Sportowych rozpoczęła się pod koniec 2008 roku. Kontrakt na budowę boiska nie został zrealizowany o czasie i miał wiele wad. Pod koniec 2009 r. spółka wytoczyła powództwo, które rozpoznawał Sąd Okręgowy w Warszawie przez 5 lat. Sprawa zakończyła się w październiku 2014 roku z uwzględnieniem powództwa. Tak więc ten wyrok był niekorzystny dla gminy mówił mecenas Ciepierski.

To był jednak dopiero pierwszy etap długiego procesu. Dwa kolejne wyroki wydane przez Sąd Apelacyjny w Warszawie oraz ponownie Sąd Okręgowy były korzystne dla miasta. Firma jednak złożyła apelację, która tym razem była niekorzystna dla samorządu. W związku z tym została złożona skarga kasacyjna przez miasto do Sądu Najwyższego i  wniesienie o wstrzymanie wyroku. 2 lata zajęło SN rozpatrzenie, czy przyjmuje skargę kasacyjną. W końcu 31 stycznia 2022 r. Sąd Najwyższy wydał postanowienie o odmowie przyjęcia skargi kasacyjnej. Tym samym miasto musi zapłacić ponad 1 mln zł na które składa się główna należność, a drugie tyle stanowią odsetki.

Ta sprawa ciągnie się już wiele lat, więc ani zgromadzeni tu radni, ani burmistrz nie mają wpływu na tę sytuacjęzauważył radny Patryk Piasecki.Ale ja mam inną refleksję na ten temat. Chciałem pana burmistrza zapytać, czy zostanie przeprowadzona kontrola mająca na celu przeanalizować działania pracowników Urzędu, którzy zajmowali się tą sprawą w przeszłości? Nie mam na myśli żadnych rozliczeń, tylko dokładnego przeanalizowania całej sytuacji. Czy wszystkie czynności zostały przygotowane zgodnie z procedurami, czy nie? Jest to bardzo ważne, by w przyszłości wyeliminować podobne sytuacje.

Burmistrz odparł jednak, że każda sprawa jest inna, więc analizowanie tej nie wniesie nic na przyszłość. – Ewidentnie sprawa ta ma znamiona przewlekłości. Firma, która źle wykonała swoją pracę, wręcz skandalicznie, weszła w spór sądowy, a boisko zostało zastępczo wykonane przez inną firmę. Taką mamy sadową rzeczywistość. Moralnie mamy rację, a sprawę przegraliśmy. I to jest najsmutniejsze w tym wszystkim – stwierdził burmistrz Piotr Ruszkiewicz.

Burmistrz nadmienił także, że miasto nie wyklucza wystąpienia przeciw Skarbowi Państwa w związku z opieszałością postępowania sądowego. Te wyjaśnienia jednak nie do końca usatysfakcjonowały radnego Piaseckiego. W kolejnej swej wypowiedzi stwierdził, że nie ma wątpliwości co do transparentności działania Urzędu, ale chodziło mu bardziej o wyciąganie wniosków na przyszłość.

O tym, że wnioski są wyciągane, zapewniła wiceburmistrz Kinga Czarnecka. – Po doświadczeniach z tą firmą wnioski wyciągamy już od kilku lat. W międzyczasie mieliśmy zdarzenie z wykonawcą, który przebudowywał stadion miejski i również nie wykonał swojego zadania w terminie. Doszło jednak do ugody przed sądem. Podobnie jeśli chodzi o firmę odpowiedzialną za montaż stolarki okiennej i drzwiowej w przedszkolu na os. Konstytucji 3 Maja. By nie dopuścić do wieloletniego procesu, gdzie wynik jest nieprzewidywalny, została zawarta ugoda.

Ta odpowiedź spełniła już oczekiwania radnego. Przyznał, że o wyciąganie właśnie takich wniosków mu chodziło.