Przekonujące zwycięstwo koszykarzy Obry

BC Obra Kościan pokonała przed własną publicznością KKS Tarnowskie Góry 106:90 (26:21, 27:14, 33:21, 20:34). Poza pierwszą i czwartą kwartą, w której wynik meczu był już rozstrzygnięty goście nie mieli zbyt wiele do powiedzenia.

Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia Obry po celnym rzucie spod kosza Patryka Stankowskiego. Rywale szybko odrobili straty trafiając dwukrotnie za trzy. Po dwóch kolejnych akcjach prowadzili już 10:2. Obra musiała gonić wynik, ale waleczni goście nie zamierzali odpuszczać. Po celnym rzucie za trzy Dawida Weissa przewaga drużyny z Tarnowskich Gór wzrosła do 11 punktów (4:15).

Sygnał do odrabiania strat celnym lay-upem dał Patryk Stankowski. Kolejne ważne punkty dorzucili Dawid Gruszczyński i Mateusz Kaczmarek. Po akcjach tej dwójki Obra zbliżyła się na 4 punkty. Kolejne trafienie Kaczmarka, tym razem zza linii zza linii 6,75 m, pozwoliło zmniejszyć stratę do dwóch oczek (16:18). Od tego momentu utrzymywała się niewielka przewaga gości, którą koszykarze Obry zniwelowali na minutę przed końcem pierwszej kwarty (21:21).

Prowadzenie w meczu celnym rzutem spod kosza dał Aleksander Adamczak. Chwilę później ten sam zawodnik ustrzelił „trójkę”. Wynik pierwszej kwarty na 26:21 ustalił efektownym wsadem Michał Rybakowski.

Druga i trzecia odsłona spotkania nie dostarczyła kibicom już tak wielu emocji. Przewaga Obry była w tych partiach zdecydowana. Pierwsza połowa zakończyła się 18 punktowym prowadzeniem gospodarzy. Do czwartej kwarty podopieczni trenera Dominika Majchrzaka przystąpili z przewagą 30 punktów, która uśpiła nieco miejscowych. Ponadto trener Majchrzak dał okazję pograć swoim młodszym zawodnikom. W czwartej kwarcie na drugoligowych parkietach zadebiutował 15-letni Stanisław Nowak.

Fakt rozprężenia w szeregach gospodarzy wykorzystali goście wygrywając w ostatniej odsłonie 20:34. Wynik ani przez moment nie był zagrożony, Obra kontrolowała przebieg spotkania utrzymując bezpieczną przewagę.

Nie ukrywam, że obawiałem się tego meczu i przestrzegałem przed nim naszych zawodników. Drużyna gości to doświadczeni gracze, którzy poza meczem ze Śląskiem Wrocław toczyli w tym sezonie wyrównane pojedynkimówi Dominik Majchrzak, trener BC Obry KościanNasza taktyka opierała się dziś na agresywnej obronie, którą chcieliśmy zmęczyć przeciwnika i zaskoczyć go szybką kontrą. I to się udało. W pewnym momencie osiągnęliśmy 30 punktów przewagi, która w końcówce nam nieco stopniała. W czwartej kwarcie dałem szansę debiutantowi – Stasiowi Nowakowi. Takie zmiany, gdy wynik jest już niezagrożony często wybiją zespół z rytmu, niemniej jednak cały czas mieliśmy mecz pod kontrolą. Kibice mieli dziś okazję zobaczyć kilka ofensywnych akcji i wsadów, które mogły się podobać. Efekty przyniosło też skuteczne podwajanie i potrajanie zawodników zespołu gości.

A już w najbliższą sobotę kolejne ligowe emocje. Tym razem podopieczni trenera Dominika Majchrzaka zagrają na wyjeździe z drużyną KS Hes BasketBall Wrocław. Kolejny mecz we własne hali odbędzie się 2 listopada. Rywalem Obry będzie Röben Gimbasket Wrocław.