52-latek z naszego powiatu podejmował się renowacji kultowych jednośladów. Klienci nie mieli okazji jednak przekonać się o efektach jego pracy, bo ciągle słyszeli tylko zapewnienia o postępach prac. Mężczyzna usłyszał 4 zarzuty przywłaszczenia mienia o łącznej wartości blisko 51 tys. zł.
Na początku listopada 2025 r. policjanci zostali powiadomieni o mężczyźnie z naszego powiatu, który przyjmował zlecenia na naprawę i odrestaurowanie starych motocykli, takich jak Komar, WSK czy Simson, jednak nie wywiązywał się z powierzonych mu prac. Gdy klienci żądali zwrotu mienia, 52-latek nie zwracał przyjętych jednośladów ani przekazanych mu pieniędzy. Pokrzywdzeni byli mieszkańcami różnych rejonów Polski, a jeden powiatu kościańskiego.
Pokrzywdzeni przez cały czas utrzymywali kontakt z mężczyzną. W rozmowach telefonicznych i wiadomościach zapewniał on o postępach prac, tłumaczył opóźnienia i obiecywał zakończenie zleceń w najbliższym czasie. Tym samym zwodził klientów i grał na czas.
Jak ustalono w toku postępowania, do pierwszego przywłaszczenia doszło na początku 2023 r. Kolejne dwa miały miejsce w 2024 r., a ostatni czyn został popełniony we wrześniu 2025. Łączna wartość przywłaszczonego mienia została oszacowana przez pokrzywdzonych na 50,8 tysiąca złotych.
W minionym tygodniu policjanci zatrzymali podejrzanego. Podczas przeszukania odzyskano przywłaszczone jednoślady oraz ich części.
52-latek usłyszał 4 zarzuty przywłaszczenia mienia. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych czynów. Tłumaczył policjantom, że chciał zrealizować wszystkie projekty, jednak przyjął zbyt wiele zleceń, z którymi nie był w stanie sobie poradzić. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Fot. KPP w Kościanie

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz