Do pożaru przyczepy kempingowej należącej do cyrkowców, którzy przyjechali do Kościana, doszło w piątek po południu. Na szczęście pieska udało się wyciągnąć całego, ale wyposażenie przyczepy spłonęło.
Pożar miał miejsce przy ul. Śmigielskiej, na nieużytkowej łące, gdzie rozstawiono cyrkowy namiot oraz pojazdy i inne sprzęty należące do cyrku. Ogień zauważono około godz. 18.30, na krótko przed rozpoczęciem przedstawienia w cyrku.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"4632"}
W płomieniach stanęła jedna z przyczep należących do obsługi cyrku, która była zaparkowana w rogu łąki. W przyczepie znajdował się pies.
Na szczęście ogień zauważono dość szybko i reakcja załogi była szybka. Zaczęli wiadrami z wodą polewać przyczepę, w międzyczasie wezwano także straż pożarną. Po jej przyjeździe, strażacy kontynuowali akcję gaśniczą. Na miejscu pojawiła się także karetka pogotowia i policja.
Przestraszonego psa udało się na szczęście szybko wydobyć z pojazdu. Wyglądał na całego, miał jedynie okopconą sierść i tulił się do ramion właścicielki.
Po opanowaniu ognia strażacy zaczęli wynosić z wnętrza przyczepy dymiące się jeszcze elementy i przelewali je wodą. Incydent nie zakłócił cyrkowego show, który rozpoczął się planowo. Na miejscu pojawił się jedynie kierownik cyrku.
Na razie nie wiemy co mogło być przyczyną pożaru.
Fot. Karol Schmidt, Olga Jakubowicz, Milena Waldowska
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu koscianiak.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz