Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem w Jezierzycach w gminie Śmigiel. 31-letnia kobieta i 7-letnie dziecko trafili do szpitala z podejrzeniem zatrucia tlenkiem węgla. Wezwano pomoc, gdyż oboje źle się poczuli.
Zdarzenie miało miejsce około godz. 18.00 w niedzielę, 22 lutego w domu zamieszkiwanym przez trzy rodziny. W jednym z mieszkań trzyosobowa rodzina zaczęła niespodziewanie uskarżać się na złe samopoczucie.
W mieszkaniu nie było czujki tlenku węgla, ale od razu pojawiło się podejrzenie, że to właśnie może być przyczyna złych objawów zdrowotnych. Mieszkanie było ogrzewane piecem na paliwo stałe. Na miejsce przybyły dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz straż pożarna. W międzyczasie rodzice i dziecko opuścili mieszkanie, pootwierano również okna.
- Strażacy sprawdzili mieszkanie detektorem i potwierdzili obecność tlenku węgla na poziomie 50 ppm. To jest niewielkie stężenie, ale należy wziąć pod uwagę, że mieszkanie zostało już przewietrzone. Najprawdopodobniej więc wcześniej wyższe stężenie doprowadziło do podtrucia – informuje Dawid Kryś, oficer prasowy PSP Kościan.
Decyzją ratowników medycznych, 31-letnia kobieta i 7-letni chłopiec zostali przetransportowani do szpitala w celu wykonania badań. 36-letni mężczyzna, po zbadaniu, pozostał na miejscu.
Straż pożarna apeluje o wyposażenie domów i mieszkań w czujki tlenku węgla i czujki dymu. Już niejednokrotnie w naszym powiecie to właśnie dzięki nim udało się w porę zareagować i uniknąć tragedii. Tlenek węgla jest bezbarwnym i bezwonnym gazem, nie jesteśmy więc go w stanie wyczuć.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu koscianiak.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz