Do tragicznego zdarzenia doszło w mieszkaniu na al. Koszewskiego w Kościanie. 32-latka zmarła od urazu głowy.
30-letni obywatel Ukrainy ma dziś usłyszeć zarzuty w związku ze śmiercią swojej żony. Sekcja zwłok wykazała, że kobieta zmarła w wyniku urazu głowy. Przypomnijmy, że ciało 32-latki zostało ujawnione w poniedziałek w jednym z mieszkań w Kościanie. Na miejscu zatrzymano mężczyznę, który był pijany.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, Łukasz Wawrzyniak poinformował, że po przeprowadzeniu niezbędnych czynności procesowych prokurator skieruje do Sądu Rejonowego w Kościanie wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego trzymiesięcznego tymczasowego aresztu. Nastąpi to najprawdopodobniej w czwartek, 12 lutego, po przesłuchaniu 30-letniego męża ofiary.
– Według wstępnych ustaleń śledztwa, w szczególności opinii z sekcji zwłok, przyczyną śmierci kobiety był uraz wewnątrzczaszkowy. Biegły wskazał wstępnie, że ten uraz mógł powstać w wyniku zadanego ciosu narzędziem tępokrawędzistym, na przykład dłonią lub pięścią – poinformował Łukasz Wawrzyniak.
Rzecznik dodaje, że zgon nie musiał nastąpić od razu, dlatego nie mamy do czynienia z typowym zabójstwem, ale spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. Za to przestępstwo grozi jednak także surowa kara – od 5 lat do nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Na niekorzyść mężczyzny przemawia to, że w momencie prawdopodobnego upadku żony, nie wezwał on pogotowia. Dodajmy, że ciało kobiety zostanie zbadane także pod kątem zawartości alkoholu w organizmie.
Przypomnijmy, że do tragedii doszło w poniedziałek, 9 lutego. Policja około godz. 18.00 została zaalarmowana o tym, że mogło dojść do śmierci kobiety w jednym z mieszkań z al. Koszewskiego. Zgłoszenia dokonały osoby, które straciły kontakt z 32-latką. Na miejscu funkcjonariusze potwierdzili te przypuszczenia. W mieszkaniu przebywał 30-letni mąż kobiety. Był z nim utrudniony kontakt, okazało się, że miał 2,2 promila alkoholu.
Mężczyzna został przewieziony na komendę. Ciało kobiety natomiast zabezpieczono do sekcji zwłok. Denatka miała zasinioną twarz, ale te urazy nie dały jednoznacznej odpowiedzi o przyczynę śmierci. Tę przyniosła dopiero sekcja zwłok, która potwierdziła, że nie doszło do samoistnego zgonu.
[ZT]90728[/ZT]
[ZT]90737[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu koscianiak.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz