Łukasz Płoszajczak ma 44 lata. Choruje na SLA – stwardnienie zanikowe boczne. To choroba, która postępuje i odbiera sprawność. Rehabilitacja wiąże się natomiast z dużymi kosztami. Z tego powodu rodzina i przyjaciele mężczyzny utworzyli dla niego zbiórkę.
Łukasz Płoszajczak jest mieszkańcem Wielkopolski. Ma żonę i czwórkę dzieci. Najstarsza córka ma 11 lat, a najmłodszy syn 1,5 roku.
Jeszcze niedawno mężczyzna był aktywny zawodowo, silny i zdrowy. Miał plany i marzenia.
Dziś jest osobą, która potrzebuje pomocy w codziennych czynnościach. Wszystko przez chorobę zdiagnozowaną w 2022 roku. To stwardnienie zanikowe boczne, które jest bardzo niewdzięczną i zmieniającą całe życie chorobą.
SLA stopniowo odbiera siłę mięśni i sprawność. Pan Łukasz mieszka na pierwszym piętrze w bloku bez windy – schody stały się ogromnym wyzwaniem. - Na świeże powietrze wychodzę praktycznie tylko podczas wizyt lekarskich. Mieszkam z żoną oraz czwórką dzieci. To oni są dla mnie największym motorem do walki i wsparciem w leczeniu i codziennym funkcjonowaniu. Każdego dnia pomagają mi w sprawach, które jeszcze niedawno wykonywałem sam – pisze mężczyzna na stronie zbiórki.
Choroba dotknęła całą rodzinę. Żona i starsze dzieci zajmują się domem i opieką nad młodszymi dziećmi. SLA jest chorobą nieuleczalną i postępującą. Każdy dzień to potrzeba dostosowywania otoczenia do coraz większych ograniczeń fizycznych.
Środki finansowe na walkę z chorobą i godne życie są ogromne. Konieczna jest regularna rehabilitacja i specjalistyczna opieka. Przemeblowania wymaga także mieszkanie.
Środki zostaną przeznaczone na: zakup wózka inwalidzkiego, schodołaz, który umożliwi bezpieczne opuszczanie mieszkania, remont łazienki i dostosowanie jej do potrzeb osoby niepełnosprawnej.
Zbiórka prowadzona jest na zrzutka.pl. Każda, nawet najmniejsza wpłata czy udostępnienie zbiórki będą cenne. Na zbiórce założono kwotę 50 tys. zł, ale potrzeby są znacznie większe.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz