W malowaniu muralu wzięło udział wiele osób, choć do prezentacji wytrwało już niewielu (fot. M. Waldowska)
Mur, który rozgranicza teren LOK-u od LOK-u staje się coraz bardziej kolorowy. W miniony piątek osoby z różnych grup z całego powiatu malowały go wspólnie na bazie wcześniej stworzonych przez siebie rysunków. Wszystko to w myśl hasła „Mury malujemy – nie budujemy”.
Sam mural był malowany ekspresowo, bo zaledwie jeden dzień. Jego tworzenie trwało jednak znacznie dłużej. Najpierw, 18 maja spotkali się członkowie różnych grup biorących udział w projekcie, czyli Warsztatów Terapii Zajęciowej w Kościanie, Środowiskowego Domu Samopomocy, Powiatowego Domu Samopomocy, Domu Pomocy Społecznej w Jarogniewicach, Stowarzyszenia Dzieci Niezwykłych, LOK-u, a także uczniów z kościańskich szkół podstawowych nr 3, 4 i 5 oraz Zespołu Szkół Ponadpodstawowych im. Franciszka Ratajczaka.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"4943"}
Spotkanie w formie warsztatów zorganizowano w sali widowiskowej KOK-u. Tutaj każdy uczestnik na kartce papieru rysował „co mu w duszy gra”. Rysunki były pełne koloru i bardzo pozytywne, jednakże różnorodne. W jaki sposób można było je wszystkie połączyć we wspólny, całościowy projekt, który miał przyozdobić mural? Tego niełatwego zadania podjął się Marcin Michalewicz z Michalewicz Art.
– Nie wszystkie elementy mogły być wykorzystane przy tworzeniu projektu z uwagi na ograniczenie powierzchni, ale stanowiły one dobrą inspirację. Ponadto, by docenić trud i nakład pracy każdej osoby, z rysunków utworzyliśmy wystawę – tłumaczy Ewa Michalewicz, która czuwała nad malowaniem muralu.
Wystawa rysunków stanęła w holu przy sali kinowej. Towarzyszyła ona także wernisażowi wystawy rzeźb Michała Lutkowskiego (zobacz: „Siła pasji”. Wernisaż wystawy Michała Lutkowskiego w KOK-u [ZDJĘCIA]). Wernisaż odbył się 12 czerwca, natomiast tego dnia przed nim przeprowadzono wielkie malowanie. Uczestniczyła w nim część osób biorących udział we wcześniejszych warsztatach. Wszyscy malowali z wielkim zaangażowaniem, a kilkadziesiąt rąk sprawiło, że mural był gotowy w kilka godzin.
Mural ma bajkowy i bardzo pozytywny charakter, a do tego cieszy oko już od wejścia czy wjazdu samochodem na teren parkingu przy KOK-u. Oficjalne otwarcie dzieła odbyło się tuż po wernisażu Michała Lutkowskiego, który także uczestniczył w tym projekcie. Autorzy niestety na otwarciu już się nieco rozpierzchli, jednak najważniejszy jest efekt ich pracy.
Mankament stanowi jeszcze niezagospodarowany do końca obszar przed muralem porośnięty trawą, jednak nie jest to wypielęgnowana rabata, gdyż w tym miejscu parkują samochody. Teren ten nie został po prostu zagospodarowany przy rozbudowie KOK-u. Jest jednak już także pomysł na poprawę estetyki tego miejsca. Będzie to ławeczka, na której można przysiąść.
Dodajmy, że nieco wcześniej, obok integracyjnego muralu, powstał mural „Dobre słowa nie wychodzą z mody”, którego pomysłodawcą był zespół projektowy z firmy Coccodrillo. Załoga KOK &Michalewicz Art wsparła artystycznie ten projekt.
::news{"type":"see-also","item":"92423"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu koscianiak.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz