Filip Kauch – w Kościanie rośnie prawdziwy wirtuoz

Filip Kauch z Kościana ma dopiero 12 lat, a już zachwyca swoją grą publiczność. Jest również bardzo dobrze oceniany przez profesjonalistów. Na pianinie na poważnie uczy się grać dopiero cztery lata, tymczasem może już rywalizować z dużo starszymi i bardziej doświadczonymi od siebie.

Filip Kauch z Kościana

Filip Kauch jest uczniem VI klasy Szkoły Podstawowej nr 1 w Kościanie oraz V klasy Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia im. ks. dra Józefa Surzyńskiego w Kościanie. W ostatnim czasie zaprezentował się szerzej kościańskiej publiczności podczas minirecitalu z okazji Święta Konstytucji 3 Maja. Nagranie online cały czas jest dostępne na stronie Kościańskiego Ośrodka Kultury. Ponadto Filip otwiera program edukacyjny „Jestem Coolturalny”, w którym bierze udział kilku zdolnych uczniów PSM. Chłopiec wykonuje etiudę Sergiusza Prokofiewa, a nagranie również dostępne jest na stronie KOK-u.

Sam Filip, który 11 maja skończył 12 lat, mówi że początkowo wcale nie chciał uczyć się gry na pianinie, choć teraz nie wyobraża sobie już bez tego swojego młodego życia. Pierwsze próby gry podejmował w wieku 6 lat na instrumencie, które stało w domu jego dziadków. – Pamiętam, że była wigilia, podczas której rodzinnie świętowaliśmy imieniny babci Filipa, Ewy. Był tam też obecny zaprzyjaźniony kościelny organista, który zaczął coś grać, a syn to powtarzał i całkiem nieźle mu wychodziło, mimo, że nikt go wcześniej niczego nie uczyłwspomina Marcin Kauch, tata Filipa. – Wtedy muzyk stwierdził, że chłopiec ma talent i warto zapisać go na jakieś lekcje gry.

Mama Filipa, Anna idąc za tą sugestią, wysłała syna na zajęcia dodatkowe do KOK-u, na które uczęszczał przez rok. Pierwsza nauczycielka Filipa, Joanna Szwarc, też zauważyła, że ma do czynienia ze zdolnym dzieckiem, dlatego postanowiła zwrócić na niego uwagę dyrektorowi szkoły muzycznej, Marianowi Michałowiczowi. Ten przyjął 8-letniego wówczas chłopca pod swoje skrzydła. – Filip rzeczywiście wykazywał dużą dojrzałość, choć „zaskoczył” po około trzech miesiącach nauki. Jak go zapytałem na początku, dlaczego tak późno przyszedł do szkoły muzycznej, to mi odpowiedział, że musiał do tego dojrzećmówi ze śmiechem dyrektor PSM.

Chłopiec robił szybkie postępy, choć przez pierwszy rok nauki w szkole popełniał pewne błędy. Mianowicie spinał ramiona, w efekcie czego unosił jedno z nich zbyt wysoko w czasie gry. Musiał długo pracować nad wyeliminowaniem tego nawyku, ale w końcu się udało. Z uwagi na szybkie postępy, od połowy II klasy w szkole muzycznej Filip zaczął uczęszczać na zajęcia z III klasą. Potem miał już indywidualny program nauczania i w jednym roku przerobił  III i IV klasę. Teraz uczęszcza już do V klasy.

Indywidualny program nauczania ułatwia mu możliwość startu w konkursach pianistycznych. Ma ich już za sobą sporo, i to z sukcesami. Największe osiągnięcia to I miejsce oraz Grand Prix na konkursach w Żyrardowie i Sosnowcu. Ważnym konkursem było XV Ogólnopolskie Forum Młodych Instrumentalistów w Rybniku, ponieważ to wydarzenie jest firmowane przez Centrum Edukacji Artystycznej. W jury zasiadają wybitni profesorowie, przez co konkurs ma bardzo wysoki poziom. Filip został jego laureatem, dzięki czemu ma otwarte drzwi do muzycznej szkoły średniej bez podchodzenia do egzaminu. Kościaniak ma też na swoim koncie wyróżnienia w konkursach międzynarodowych organizowanych w Polsce: Fenomeny Muzyczne oraz Konkurs Pianistyczny MusicAlive. Te konkursy były przeprowadzone online, podobnie jak najnowszy, do którego zgłosił go jego nauczyciel, a organizowany był już w Szwecji przy udziale międzynarodowego jury oraz uczestników z całego świata (Nordic International Piano Competition 2021). Tutaj konkurencja była bardzo duża, a kościaniak być w nim jedynym Polakiem w swojej grupie. Tym większy więc sukces, że w tak doborowym towarzystwie został dostrzeżony i otrzymał nagrodę specjalną za wykonanie utworu wirtuozowskiego.

Filip mimo swego młodego wieku jest pewien, że swoją przyszłość chce związać z zawodowym graniem. Jest zdyscyplinowany, nie trzeba go zaganiać do ćwiczeń. – Granie jest o wiele ciekawsze od piłki nożnej – zapewnia chłopiec. – Wiadomo, że czasami też mi się nie chce, ale generalnie bardzo lubię pianino i nie zmuszam się do grania. Nawet podczas wakacji, bo ćwiczyć trzeba cały czas, by nie wyjść z wprawy.

Tata Filipa dodaje, że syn jest bardzo dobrym uczniem w szkole i nie ma żadnych problemów z nauką. Lubi też bardzo czytać, a codziennie przed snem sięga po jakąś książkę.