Wolne miejsca w Klubie Malucha Wiatraczek

Działający w Śmiglu Klub Malucha „Wiatraczek” dysponuje kilkoma wolnymi miejscami. Rodzice mogą zapisać tam dzieci w wieku od pierwszego do trzeciego roku życia. Bez sztywnych godzin, z możliwością adaptacji malucha do nowego otoczenia.

Zarząd Spółdzielni Socjalnej Śmigielanka.
Zarząd Spółdzielni Socjalnej Śmigielanka. Od lewej: Sylwia Wajske, Małgorzata Wawrzyniak, Arleta Kubowicz, Otylia Łęczyńska i Joanna Skrzypczak (fot. arch. Śmigielanki).

W sierpniu minęło sześć lat od powstania żłobka, prowadzonego przez Spółdzielnię Socjalną Śmigielanka. Założyło ją pięć mam powracających na rynek pracy. Jedną z nich jest Małgorzata Wawrzyniak – prezeska spółdzielni (aktualnie pełniąca także funkcję dyrektora żłobka). – Wszystkie jesteśmy koleżankami, a w tamtym momencie nie miałyśmy pracy i szukałyśmy pomysłu na siebie. Na żłobek zdecydowałyśmy się przede wszystkim biorąc pod uwagę wykształcenie Sylwii Wajske, która była pedagogiem i miała już doświadczenie w tym kierunku. Poza tym uznałyśmy, że prowadzenie własnej działalności wypali tylko wówczas, gdy zajmiemy się czymś, co jest nam bliskie, a z pewnością była to opieka nad dziećmimówi prezeska. Śmigielanki mogły pokusić się o stworzenie takiej placówki dzięki dotacji z Powiatowego Urzędu Pracy w Kościanie i wygranej w konkursie poznańskiego Stowarzyszenia na rzecz Spółdzielni Socjalnych. – Dzięki tej wygranej wszystkie przeszłyśmy przez szereg szkoleń i warsztatów, które są niezbędne przy pracy z dziećmimówi Małgorzata Wawrzyniak.

Elastyczne godziny

 Zainteresowanie działalnością było tak duże, że w żłobku zaczęło brakować miejsc. Trzy lata temu, dzięki dotacji na utworzenie nowych miejsc pracy z Centrum PISOP, w Śmiglu powstał Klub Malucha „Wiatraczek”. Dla dzieci, dla których nie wystarczyło miejsc w żłobku oraz tych, dojeżdżających spoza gminy.

Do klubu przyjmowane są maluchy, które ukończyły pierwszy rok życia (w żłobku mogą przebywać dużo młodsze, już od 20. tygodnia życia). Zarówno żłobek, jak i klub, są otwarte w godzinach 6.30-16.30. Nie jest to jednak sztywną zasadą przywożenia i odbierania maluchów. Rodzice mogą dostosować te ramy do swoich obowiązków. – Posiadamy karnety godzinowe, można też zapisać dziecko na kilka godzin w miesiącu. Jesteśmy elastyczni i dostosowujemy się do klientów. W każdej chwili możemy zmienić umowę na innązaznacza Małgorzata Wawrzyniak. Zdarzają się sytuacje losowe, gdy rodzic nie zdąży odebrać swojej pociechy przed 16.30. – Nic złego się wtedy nie dzieje. Po prostu opiekunka po informacji od rodzica zostaje dłużej w pracywyjaśnia dyrektorka.

Żłobek Wiatraczek
Żłobek Wiatraczek. Od lewej stoją Arleta Kubowicz i Małgorzata Wawrzyniak (Fot. A. Twardowska).

Okres adaptacji

„Wiatraczek” ma rozwiązanie dla rodziców, którzy mają obawy przed zapisaniem pociechy do żłobka lub klubu. To bezpłatny okres adaptacji, który rozpoczyna się tydzień lub dwa przed podpisaniem umowy. – Dziecko przychodzi wtedy na dwie, trzy godziny dziennie do placówki. Można też umówić się na indywidualną wizytę po godzinach pracy żłobka i klubu. Opiekunka poznaje się wtedy z dzieckiem, pokazuje sale, zabawki, wyjaśnia jak wygląda nasz dzień oraz bawi się w towarzystwie rodzica z maluchemmówi M. Wawrzyniak. To, jak szybko maluch odnajdzie się w nowym środowisku, jest bardzo indywidualną sprawą. Z doświadczenia żłobkowych cioć wynika, że im młodsze dziecko – tym szybciej się adaptuje. – Zauważyłyśmy pewną prawidłowość, jeżeli mama jest spokojna – to i dziecko jest spokojniejszedodaje dyrektorka. Zapytana o korzyści, jakie niesie za sobą przebywanie maluszka wśród rówieśników odpowiada: – Dzieci w żłobku i klubie mają zapewnione codziennie atrakcyjne zajęcia: zabawy muzyczne, ruchowe, sensoryczne, naukowe, plastyczne, rozwijają się społecznie oraz rozwijają swoją mowę i samodzielność. Przywiązujemy dużą uwagę do tego, aby w starszych grupach dzieci potrafiły się ubrać, umyć i umiały skorzystać z toalety. Pomagamy odpieluchować dzieci i wyrabiać w nich dobre nawyki. To procentuje w domu i w przedszkolu, do którego później trafiają.

Kadra Klubu Malucha Wiatraczek.
Kadra Klubu Malucha Wiatraczek. Od lewej: Małgorzata Wajske, Edyta Karwatka, Otylia Łęczyńska (Fot. A. Twardowska).

Satysfakcja

Małgorzata Wawrzyniak przyznaje, że praca z dziećmi daje jej oraz wszystkim pracownikom wiele satysfakcji. Przez te lata, przez sale „Wiatraczka” przewinęło się bardzo dużo dzieci. – Myślę, że było ich około 600. Dało nam to doświadczenie, motywację oraz wiarę w to, co robimy. Ich rodzice pielęgnują pamięć o nas, wyrażają się pozytywnie, przysyłają kolejne dzieci. Czasami spotykamy się na festynach czy po prostu w mieście i zawsze to są „nasze dzieci”, o których pamiętamy i cieszymy się z ich postępówmówi prezeska. Gdy żłobek lub klub co roku opuszczają kolejne grupy, serca cioć pękają ze smutku. – Jednocześnie jesteśmy pełne dumy, gdy obserwujemy wkraczanie w kolejne etapy edukacjidodaje.

Tego typu przedsiębiorstwa społeczne wspierane są przez Stowarzyszenie Centrum PISOP w ramach projektu Leszczyński Ośrodek Wsparcia Ekonomii Społecznej (LOWES). Więcej informacji znajdziecie na naszej stronie internetowej www.pisop.org.pl.

Żłobek Wiatraczek: Śmigiel, ul. Północna 11
Klub Malucha Wiatraczek: Śmigiel, ul. Kościuszki 37
Telefon kontaktowy: 510 855 557 lub 505 270 631