Triathlon 2021 w Nowym Dębcu [ZDJĘCIA]

Łącznie około 350 zawodników oraz 100 dzieci wzięło udział w tegorocznych zawodach GreatMan Triathlon Trilogy nad Jeziorem Wonieskim. Impreza w Nowym Dębcu otworzyła tegoroczny, trzyetapowy cykl.

Decyzja o tym, by zawody przeprowadzić 29 maja i rozpocząć nimi cały cykl zapadła zaledwie miesiąc temu i była związana ze złagodzeniem obostrzeń epidemicznych. – Mieliśmy miesiąc na przygotowanie tych zawodów i załatwienie wszystkich formalności. Nie było to łatwe, ale nam się udało. Pokazuje to, że nie ma rzeczy niemożliwych i wspólnymi siłami wraz z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji przy Gminie Kościan, z którym nasza współpraca układa się świetnie, jesteśmy w stanie w ciągu 30 dni zrealizować zawody na dużą skalę i zaprosić do nas zawodników z całej Polski mówi Paweł Kotas, organizator zawodów.

Początkowo zarządzenia epidemiczne pozwalały na udział po 150 zawodników w każdej z kategorii. Później je zwiększono na 250, ale na start zdecydowało się mniej osób, przede wszystkim ze względu na pogodę. Pochmurny dzień i momentami przekropny nie przeszkadzał jednak tym, którzy wzięli udział w zawodach. Dystanse były dwa – 1/8 Iron Mana i (475 m pływanie, 22,5 km rower, 5,25 m bieg) i 1/4 IronMana (950 m pływanie, 45 km rower i 10,5 km bieg). Rywalizowali w nich zawodnicy indywidualni, ale również sztafety. Podjęto się także organizacji zawodów duathlonowych GreatKids. Ścigały się w nich dzieci w wieku 0-15 lat z podziałem na kategorie wiekowe.

Pomimo niezbyt łaskawej aury, rywalizacja we wszystkich konkurencjach była gorąca. – Płynęło się świetnie, woda była bardzo ciepła, pianka nie była w ogóle potrzebna. Rower fantastyczny, świetny asfalt i super trasa. Najcięższy był bieg, bo teren twardy, ale generalnie zawody rewelacyjne – podsumował 39-letni Radosław Bartkowski, zwycięzca dystansu 1/8 IM ze Strzelców Krajeńskich.

Trochę inne zdanie na temat wody miała najlepsza na tym dystansie kobieta. – Woda zimna, ale ogólnie całą trase oceniam dobrze. Biegło mi się świetnie, to był mój dzień. Jestem bardzo zadowolona, bo był mój pierwszy start w tym sezonie – mówiła po przekroczeniu linii mety 17-letnia Aleksandra Ferchmin z Poznania, najlepsza kobieta na dystanscie 1/8 IM.

20 lat różnicy wieku pomiędzy najlepszymi zawodnikami świadczy o tym, że w tej dyscyplinie każdy ma szansę wygrać, bo tutaj liczy się przede wszystkim wytrzymałość.

Na krótszym dystansie rywalizowało ze sobą również 8 sztafet, a najlepsi okazali się reprezentanci Boekestijn Transport Service w składzie: Krzysztof Kubiak, Wojciech Niemier i Adam Konieczny. W sztafetach nie zabrakło również reprezentantów gminy Kościan. – Czekamy na wyniki, ale do rywalizacji podchodzimy optymistycznie. Ja sam jechałem na rowerze, trochę wiało, trochę pokropiło. Nie było praktycznie w ogóle czasu na przygotowanie, nie jest to nasz pierwszy start w sztafecie, więc mam nadzieję, że rezultat będzie dobry – mówił po zakończeniu wyścigu Leszek Nowak, pracownik Urzędu Gminy Kościan i członek sztafety “Błąd w Druku”. Ostatecznie sztafeta z jego udziałem oraz Macieja Grząślewicza i Łukasza Ziomka zajęła czwarte miejsce.

Sporo emocji wzbudziły także zawody dziecięce. Tutaj była zarówno radość, jak i łzy wśród najmłodszych startujących. Z dziećmi przybyły całe rodziny, rodzice i bardzo mocno rozentuzjazmowani dziadkowie. O godz. 14.00 rozpoczęła się rywalizacja na dystansie 1/4 IM.

Fot. Milena Waldowska, Piotr Pewiński