Do groźnego zdarzenia drogowego doszło w poniedziałek późnym popołudniem w Kościanie. Kierująca Fordem straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w uliczną latarnię. Auto zatrzymało się na barierkach, tuż przed schodami wiaduktu. Policja ustaliła przyczynę zdarzenia.
Zdarzenie miało miejsce 5 stycznia, przed godz. 17.00. Kobieta kierująca Fordem, jadąc ul. Północną od ronda, w kierunku wiaduktu, straciła panowanie nad pojazdem. Auto wypadło z drogi i uderzyło w latarnię uliczną znajdującą się tuż przed wiaduktem.
[FOTORELACJA]4333[/FOTORELACJA]
Samochód zatrzymały schody wiaduktu. Niewiele brakowało, a pojazd stoczyłby się na dół. Zatrzymał się jednak na pierwszym stopniu schodów oraz na poręczy, która się przechyliła. Kobieta podróżowała z dzieckiem.
Na miejsce przybyła straż pożarna, policja i pogotowie. Podróżujących autem kobietę i dziecko w karetce badali ratownicy medyczni. Według wstępnych informacji, na szczęście nic poważnego im się nie stało.
Służby cały czas pracują na miejscu, policja ustala dokładny przebieg zdarzenia. Ruch odbywa się wahadłowo.
AKTUALIZACJA:
Jak ustaliła policja, Fordem kierowała 31-letnia mieszkanka gminy Kościan. Powodem zdarzenia było niedostosowanie prędkości do warunków drogowych. Po badaniach okazało się, że ani ona, ani dziecko nie odnieśli obrażeń. Kierująca była trzeźwa. Została ukarana mandatem karnym.
0 0
Domyślam się że opony wielosezonowe🤣🤣