Czerwiec to czas większych i mniejszych festynów, którym z reguły sprzyja pogoda. Jeden z nich odbył się w minioną sobotę w Kurzej Górze. Był zorganizowany dla dzieci z okazji początku wakacji, a przy okazji miał też wymiar charytatywny.
Festyny na początku lata w Kurzej Górze mają kilkuletnią tradycję. To impreza ukierunkowana przede wszystkim na najmłodszych, choć i dorosłym, którzy przyszli z dziećmi, organizatorzy zapewnili możliwość posiedzenia w kawiarence przygotowanej w salce wiejskiej lub na zewnątrz.
Tymczasem dzieci mogły się wybawić do woli. Na początek witała ich Myszka Miki, z którą mogły sobie zrobić zdjęcie i przybić piątkę. Czekały też niezawodne dmuchańce i suchy basen z piłeczkami. Z innych rozrywek można było postrzelać do tarczy z łuku czy pograć w minigolfa. Było też rysowanie kredą, a także malowanie buziek wg bardzo oryginalnych wzorów oraz zaplatanie warkoczyków.
Dzieciom bardzo podobały się ponadto gry i zabawy prowadzone przez panią animatorkę. Uczestniczyły w nich bardzo chętnie, a za każdą zaliczoną konkurencję otrzymywały pieczątkę. Kto zdobył ich komplet, mógł sobie wybrać nagrodę.
[FOTORELACJA]2759[/FOTORELACJA]
Podczas wydarzenia nie zabrakło także poczęstunku, w tym waty cukrowej, cukierków i lodów, a ponadto wszyscy mogli uraczyć się drożdżowym plackiem i smakową kranówką od Wodociągów Kościańskich, a także popcornem. Większość przysmaków była darmowa, choć w zamian należało wrzucić datek do puszki. Pieniądze były zbierane, by wesprzeć zbiórkę na Basię Górską. Chorująca na raka mieszkanka Kościana potrzebuje bowiem dużej kwoty na leczenie. Choć niedawno była dla niej przeprowadzana akcja „Otwórzmy serca”, wciąż sporo jeszcze brakuje. Sama Basia zajrzała na imprezę wraz z mężem, choć incognito, nie chciała być natomiast przedstawiana jako bohaterka.
– Nie lubię się afiszować i prosić o pomoc. Wolę pomagać innym. Jednak uzbierana dotychczas kwota około 100 tys. zł to nawet nie połowa potrzebnej sumy. Usłyszałam niedawno, że bym mogła rozpocząć terapię, na koncie zbiórki musi być co najmniej 400 tys. zł. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak prosić. Jestem natomiast bardzo wdzięczna za każdą, nawet najmniejszą inicjatywę. Z takich małych kwot, może uzbierać się kilkucyfrowa kwota – mówi Basia Górska.
Festyn przyniósł taką właśnie małą kwotę blisko 500 zł. Z kolei na jego zakończenie na dzieci czekała długo wyczekiwana niespodzianka. Strażacy z OSP Racot, którzy przyjechali swym wozem strażackim imprezę, zapewnili dzieciakom Piana Party. Wprawdzie oczekiwanie na atrakcję było dość długie, bo wąż nie chciał zaciągnąć gęstego płynu. Ale w końcu się udało, co wywołało eksplozję dziecięcej radości.
Organizatorem wydarzenia był sołtys Kurzej Góry wraz z Radą Sołecką.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu koscianiak.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz