Zabawa Wielkanocna Rzeczodzielni [ZDJĘCIA]

Kościańskie Stowarzyszenie Rzeczodzielnia niosące pomoc potrzebującym, zorganizowało w niedzielę festyn rodzinny na terenie minitargowiska na os. Jagiellońskim. Na osoby, które zdecydowały się przyjść, czekała cała moc atrakcji.

Mimo dość niskiej temperatury, impreza spotkała się z dużym zainteresowaniem. W samo południe, kiedy zaczął się festyn było jeszcze niewiele osób, ale z minuty na minutę impreza się rozkręcała.

Największą radość z zabawy mieli najmłodsi. Przy piosenkach puszczanych przez DJ Marrasa dzieciaki uczestniczyły w wielu wielkanocnych zabawach, w tym miały okazję własnoręcznie przygotować ozdoby świąteczne, pomalować pisanki oraz pokolorować kolorowanki ze świątecznym motywem. Nie zabrakło także lubianego malowania twarzy, ale największą radość roześmianej gromadce sprawił konkurs szukania jajek. Te były poukrywane wśród krzewów na osiedlowym skwerku. Za znalezione jajko każe dziecko otrzymywało nagrodę.

Przygotowano także stoiska z własnoręcznie robionymi ozdobami wielkanocnymi oraz pieczonymi babeczkami i innym ciastem. Chętni mogli napić się kawy. Najdłuższa kolejka ustawiała się jednak przy losach. Za zakupione losy, każdy otrzymywał nagrodę. Zabawie towarzyszył nieodzowny dinozaur, z którym można było sobie zrobić zdjęcie.

­– Tym razem festyn organizowaliśmy w ekspresowym tempie. Z uwagi na fakt, że jestem świeżo upieczoną mamą córeczki, przygotowania trwały tylko dwa tygodnie. Jednak wspólnie z dziewczynami udało nam się wykonać ozdoby świąteczne na sprzedaż. Przez całą sobotę trwało z kolei pieczenie babeczek. Wyszło nieźle, a mimo pogody myślę, że frekwencja jest zadowalająca. A w planach mamy już kolejne wydarzeniamówi Karolina Zawisła, główna inicjatorka Rzeczodzielni.

Wśród uczestników festynu były m.in. ukraińskie dzieci, w pomoc którym Rzeczodzielnia angażuje się od początku wojny na Ukrainie. Była to dla nich radosna odskocznia od codzienności.

Za wszystkie zakupione przedmioty i losy należało wrzucić pieniądze do puszek. Zebrane środki zostaną przeznaczone na cele charytatywne, w tym na rzecz podopiecznych Rzeczodzielni, uchodźców z Ukrainy oraz dla Zuzi Suleckiej ze Smogorzewa chorującej na SMA.

Fot. Milena Waldowska