Wielkie remonty na torach

Trwa III etap modernizacji linii kolejowej E59 z Wrocławia do Poznania na odcinku Czempiń-Poznań. Zakończenie robót planowane jest na koniec przyszłego roku.

Trwają również przygotowania do rozpoczęcia prac ostatniego etapu modernizacji linii na odcinku Rawicz-Czempiń z obszarem przyszłego lokalnego centrum sterowania w Lesznie. – Już ogłosiliśmy pierwszy przetarg na ten odcinek, roboty planujemy zacząć na początku 2016 r. – zapowiedział podczas majowej konferencji prasowej w Poznaniu Tadeusz Sobotnik, dyrektor projektu PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Zakończenie prac nad modernizacją całej linii zaplanowane jest na połowę 2020 r. – Taki termin powinien nas zabezpieczyć czasowo przed ewentualnymi komplikacjami – mówi dyrektor Sobotnik. – Być może uda się sfinalizować projekt wcześniej, jednak w przypadku dofinansowania z Unii Europejskiej, o które czynimy starania, wszelkie opóźnienia są traktowane niesłychanie restrykcyjnie, dlatego w projekcie zadeklarowaliśmy ostrożny termin.
Ostatni odcinek modernizacji linii obejmujący m.in. Kościan ma zostać w znacznej części sfinansowany z nowego budżetu Unii na lata 2014-2020. Decyzja z Brukseli o możliwości finansowania najprawdopodobniej zapadnie w połowie przyszłego roku.

Wspaniała wizja
Realizowany obecnie projekt na odcinku Czempiń-Poznań wart jest niecały miliard zł, z czego 667 tys. pochodzi ze środków unijnych. Tak pokaźna inwestycja musi przynieść zauważalne gołym okiem efekty. I tak 32-kilometrowy odcinek z Czempinia do Poznania obejmuje modernizację lub budowę 72 km nowych torów, 65 km nowej sieci trakcyjnej, ponad 18 km ekranów akustycznych, 7 mostów, 14 przepustów, 8 przejść dla pieszych, 17 skrzyżowań kolejowo-drogowych, 4 wiadukty, 1 ekodukt, a także 4 stacje (Czempiń, Mosina, Puszczykówko, Luboń) i 4 przystanki osobowe (Iłowiec, Drużyna Poznańska, Puszczykowo, Poznań-Dębiec). W ramach modernizacji łącznie zostanie zlikwidowanych 12 przejazdów, które będą zastąpione wiaduktami oraz siecią dróg dojazdowych umożliwiających przemieszczanie się poprzez linię kolejową.
Zwiększy się komfort dla pasażerów nie tylko poprzez podniesienie estetyki stacji i przystanków, ale przede wszystkim dzięki zamontowaniu nowych ławek, wiat, tablic informacyjnych, systemów nagłośnienia, wind oraz pochylni, a także oświetlenia. Podniesiona zostanie również wysokość peronów dostosowanych do nowego taboru, który ma być stopniowo wymieniany. Znacznie poprawi się także bezpieczeństwo dzięki zamontowaniu systemu sterowania ruchem kolejowym oraz urządzeń sygnalizacji przejazdowej, a także budowie wiaduktów. Całym ruchem na odcinku do Czempinia będzie sterował dyżurny ruchu z jednego lokalnego centrum sterowania w Poznaniu. I najważniejsza rzecz – znacznie skróci się czas podróży, bo pociągi będą na większości trasy poruszać się z prędkością 160 km/godz. Oznacza to, że czas przejazdu dla pociągu ekspresowego z Wrocławia do Poznania z jednym postojem w Lesznie wyniesie 67 minut (obecnie wynosi on 2,5 godz.). Na taki efekt będziemy musieli poczekać jednak do 2020 r., czyli do zakończenia wszystkich etapów prac. Jednak już na początku przyszłego roku powinna nastąpić pod tym względem pierwsza odczuwalna poprawa.

Z opóźnieniem, ale prace postępują
Głównym wykonawcą robót torowych jest hiszpańskie konsorcjum FCC Construccion S.A. oraz hiszpańska spółka AZVI i polska Decoma. Roboty budowlane w ramach projektu prowadzone są od roku na dwóch szlakach Czempiń-Mosina i Luboń-Poznań. Z końcem kwietnia zakończono pierwszą fazę modernizacji szlaku Czempiń-Mosina i w tej chwili oba tory na tym odcinku są już przejezdne. Z kolei ruch na szlaku Luboń-Poznań nadal jest prowadzony po jednym torze. – Jest to spowodowane istotnymi problemami, które powstały w ramach modernizacji jednego z obiektów inżynieryjnych – wyjaśnia dyrektor Tadeusz Sobotnik. – Ponadto nastąpiły pewne opóźnienia natury administracyjnej ze strony miasta Poznań, z którym wspólnie przeprowadzamy przebudowę przejazdów w ciągu ulicy Czechosłowackiej. Teraz musimy poczekać aż miasto wykona roboty przygotowawcze związane z usuwaniem przeszkód struktury miejskiej, wtedy nasi wykonawcy przystąpią do budowy wiaduktu kolejowego.
Niektóre przystanki zostały już w znacznym stopniu zmodernizowane. Dotyczy to Iłowca, Drużyny Poznańskiej i Dębca. Brakuje jeszcze wiat i ławek, które jednak na razie nie są celowo montowane w obawie przed wandalami. Poprawił się także komfort dla kierowców przejeżdżających przez przejazd w Drużynie Poznańskiej. Nawierzchnia przejazdu, a także dojazdów została wymieniona i teraz jest praktycznie niewyczuwalna podczas jazdy samochodem. Na przejeździe zlikwidowano dróżnika i zamontowano automatyczne rogatki, które zamykają się na 15 sekund przed przejazdem pociągu. Jak zapewniają pracownicy PKP to bardzo bezpieczny system sterowany automatycznie z pociągu za pomocą czujników. W przypadku przeszkody w pobliżu rogatek pociąg automatycznie zwalnia do 20 km/godz.
Jeśli chodzi o stacje kolejowe na razie przeprowadzono tylko drobne prace w Czempiniu, natomiast w Luboniu roboty ruszyły na dobre. Wykonawca ostrzega mieszkańców Lubonia, że pewne prace muszą być wykonywane w godzinach nocnych w czasie wyłączenia torów i mogą generować uciążliwy hałas.
Choć prace na kilku odcinkach wykonywane są z opóźnieniem, dyrektor Sobotnik uspokaja, że nie ma obaw przed niewywiązaniem się z projektu w terminie. – Aktualna sytuacja jest przedmiotem naszej troski, jednak jest duża szansa zakończyć roboty w terminie kwalifikalności, czyli do końca przyszłego roku – mówi dyrektor Sobotnik. – Pierwotny termin zakończenia opiewał na połowę czerwca 2015 r., teraz wykonawca podaje termin wrześniowy. Pewne opóźnienia mają jednak charakter obiektywny, niektórych problemów nie dało się bowiem przewidzieć na etapie projektu.