Wieczór wspomnień o Bogdanie Ludowiczu [ZDJĘCIA]

W Miejskiej Bibliotece Publicznej w czwartek odbył się wernisaż wystawy zatytułowanej "Twarze" prezentującej zdjęcia autorstwa zmarłego w ubiegłym roku Bogdana Ludowicza. Fotografie stanowiły jednak bardziej tło, a spotkanie zdominowały wspomnienia o kościańskim fotoreporterze.

Na spotkanie przybyła rodzina, w tym Hanna – wdowa po Bogdanie, znajomi i współpracownicy cenionego kościańskiego fotografa i fotoreportera. Przeważająca większość obecnych na sali osób znała dobrze Ludowicza, a niektórych łączyła z nim zażyła relacja. Była to zatem świetna okazja do spotkania, rozmów i wspomnień.

Na wystawę złożyły się dwa rodzaje zdjęć – okładki „Wiadomości Kościańskich” przedstawiające twarze bohaterów pisma oraz niepublikowane wcześniej zdjęcia z cyklu „Przechodnie”. To fotografie osób wykonane w 2014 roku na kościańskim Rynku na tle powiększonej pocztówki datowanej na lata 1906-1914.

Spotkanie prowadził Paweł Sałacki z portalu koscian.net, z którym Bogdan Ludowicz współpracował. – Zachęcam państwa do tego, żebyście przyszli w dowolnym momencie do biblioteki i obejrzeli te prace. Nie dziś, tylko samemu i przyjrzeli się tym obrazom z bliska, bo to jest kawał kościańskiej historii. A dzisiaj spotykamy się przede wszystkim po to, aby o Bogdanie poopowiadać i podzielić się wspomnieniami powiedział na wstępie Paweł Sałacki.

I tak też się stało. Sporo o Bogdanie Ludowiczu mówił jego kolega z pracy i przyjaciel Jerzy Zielonka. To właśnie dzięki niemu Bogdan Ludowicz z fotografa prowadzącego zakład fotograficzny odziedziczony po swoim ojcu, stał się fotoreporterem pracującym dla lokalnej prasy. Z panami przez lata pracował również Jerzy Wizerkaniuk, redaktor naczelny „Wiadomości Kościańskich” i „Gazety Kościańskiej”. Współpraca Wizerkaniuka i Zielonki trwa zresztą do dziś.

– Są wśród nas dwie osoby, które znają Bogdana od ochronki u sióstr w Kościanie. To jest pani Czesława Albińska, długoletnia dyrektor Liceum w Kościanie i ja. Reszta niestety jest już po drugiej stronie mówił Jerzy Zielonka.Niektórzy mówią, że Bogdan nie był artystą. Ale cały dowcip polega na tym, że Bogdan był artystą. W słynnym „Pobożniaku” w Szczecinie był przewodniczącym koła plastycznego. Malował obrazy. Był artystą-plastykiem, miał zajęcia z wykładowcami Akademii Sztuk Pięknych. Fotografował również, ale po zapoznaniu mnie i Jurka Wizerkaniuka stał się reporterem.

Wspomnień o Bogdanie Ludowiczu, zarówno tych najstarszych jak i nowszych oraz z ostatnich lat było mnóstwo tego wieczoru. Głos zabrało także kilku gości, którzy mówili o tym jak oni zapamiętali Bogdana. Poza wspomnieniami słownymi, były także wspomnienia wizualne w postaci fotografii z okresu młodości Bogdana Ludowicza i jego przyjaciół.

W czasie spotkania Jerzy Zielonka zdradził ponadto, że przygotowuje książkę wspomnieniową o Bogdanie Ludowiczu. Podkreślał, że on i jego bliscy zrobią wszystko, żeby taka znacząca dla Kościana postać nie została nigdy zapomniana.

Organizatorami wystawy są: Miejska Biblioteka Publiczna, Muzeum Regionalne,  redakcja „Wiadomości Kościańskich” i portal „koscian.net”. Patronat sprawuje Burmistrz Miasta Kościana Piotr Ruszkiewicz.

Wystawa w bibliotece będzie czynna do 10 grudnia.

Zobacz także:
Spektakl o Bogdanie Ludowiczu i dla Bogdana [ZDJĘCIA]

Fot. Milena Waldowska