Więcej patroli na drogach

O działaniach na rzecz poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym i zwalczaniu przestępczości rozmawiamy z Henrykiem Kasińskim, nowym Komendantem Powiatowym Policji w Kościanie.

– Z komendą w Kościanie jest Pan związany od początku swojej służby w policji. Po sześciu latach kierowania jednostką w Lesznie nadszedł czas na powrót do naszego miasta. Przybliżmy pokrótce Pana bogatą karierę zawodową.
– Moja przygoda z policją rozpoczęła się w listopadzie 1985 r. Wstąpiłem wtedy do szeregów ówczesnej milicji. Po krótkim przeszkoleniu wojskowym w Zgorzelcu wyjechałem do Szczecina, gdzie od stycznia 1986 r. odbywałem służbę zastępczą. W listopadzie 1987 r. rozpocząłem pracę w plutonie patrolowo-interwencyjnym w Kościanie. Następnie trafiłem do zespołu dochodzeniowo-śledczego. Pełniłem też funkcję dzielnicowego, a od 1990 r. pracowałem w pionie kryminalnym jako informatyk i referent do prowadzenia poszukiwań osób. W tym samym roku ukończyłem kurs chorążych. Po przekształceniu milicji w policję trafiłem do pionu kryminalnego kościańskiej komendy, a od 1992 r. przez kolejne sześć lat kierowałem pracą zespołu dochodzeniowo-śledczego. W 1998 r. zostałem Zastępcą Naczelnika Wydziału Kryminalnego, a rok później naczelnikiem drogówki. W latach 2000-2002 pracowałem na stanowisku zastępcy komendanta. Szefem kościańskiej Policji był wówczas, dziś już nieżyjący, podinspektor Henryk Kaczmarek. Po jego przejściu na emeryturę, w czerwcu 2002 r. objąłem po raz pierwszy obowiązki Komendanta Powiatowego Policji w Kościanie. Funkcję tę pełniłem do lutego 2008 r. Wtedy to, decyzją komendanta wojewódzkiego, zostałem powołany na stanowisko Komendanta Miejskiego Policji w Lesznie. Po sześciu latach pracy w tym mieście wróciłem ponownie do Kościana. Funkcję komendanta powiatowego pełnię od 26 stycznia br. Jak widać większość mojej służby związana jest z pracą na stanowiskach kierowniczych. Chciałbym podkreślić, że komenda w Kościanie jest mi szczególnie bliska, gdyż spędziłem tutaj większość służby, a obecnie osobiście znam przeważającą część kadry.

– Ma Pan już za sobą pierwsze decyzje dotyczące funkcjonowania komendy?
– Jesteśmy obecnie na etapie uzgadniania pewnych korekt organizacyjnych. Jest to nieuniknione w związku z położeniem większego nacisku na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Na tym polu jest jeszcze wiele do zrobienia. Liczba wypadków na polskich drogach w dalszym ciągu jest kilkukrotnie wyższa niż w zachodnich krajach UE.

Jednym z celów, które postawiłem przed sobą po objęciu funkcji komendanta w Kościanie jest stworzenie szerokiego frontu na rzecz poprawy bezpieczeństwa mieszkańców. Chciałbym, aby do działań na rzecz zapobiegania przestępczości włączyły się także inne służby, instytucje i stowarzyszenia. Cieszę się, że mogę liczyć w tej kwestii na wsparcie władz lokalnych. W powiecie kościańskim wszystkie samorządy deklarują chęć otwartej współpracy z policją. Bardzo sobie to cenię.

– Jakich działań w tym zakresie możemy się spodziewać?
– Na drogach powiatu pojawi się więcej policyjnych patroli. Wydział Ruchu Drogowego zostanie wzmocniony o dwa etaty, które powinniśmy obsadzić najpóźniej do końca pierwszego półrocza. Będziemy też dążyć do zacieśniania współpracy z zarządcami dróg oraz innymi służbami odpowiedzialnymi za poprawę bezpieczeństwa. Nasze działania muszą obejmować także akcje profilaktyczno-edukacyjne skierowane do dzieci i młodzieży. Niezbędna jest też ciągła modernizacji infrastruktury drogowej, uwzględniająca bezpieczne rozwiązania komunikacyjne i rozdzielenie ciągów pieszo-rowerowych od ruchu pojazdów samochodowych.

– Jak Pan ocenia stan bezpieczeństwa w powiecie?
– Nasi mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie. Liczba najcięższych przestępstw, a więc tych zagrażających życiu i zdrowiu jest zdecydowanie mniejsza niż w sąsiednich powiatach. Nie zwalnia nas to jednak z obowiązku podejmowania dalszych działań na rzecz poprawy tego stanu. Musimy działać szybko i skutecznie, a czas reakcji od momentu zgłoszenia przestępstwa do momentu przybycia policjantów na miejsce zdarzenia powinien być możliwie jak najkrótszy. Na tym polu udało nam się wiele osiągnąć, głównie dzięki wzmocnieniu posterunków w Czempiniu, Śmiglu i Krzywiniu. Jednym z celów, które postawiłem przed sobą po objęciu funkcji komendanta w Kościanie jest stworzenie szerokiego frontu na rzecz poprawy bezpieczeństwa mieszkańców. Chciałbym, aby do działań na rzecz zapobiegania przestępczości włączyły się także inne służby, instytucje i stowarzyszenia. Cieszę się, że mogę liczyć w tej kwestii na wsparcie władz lokalnych. W powiecie kościańskim wszystkie samorządy deklarują chęć otwartej współpracy z policją. Bardzo sobie to cenię.

– Co oprócz działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach będzie w tym roku głównym priorytetem kościańskiej policji?
– Zgodnie z wytycznymi Komendy Głównej Policji zamierzamy podjąć intensywne działania w celu znacznego ograniczenia liczby pospolitych przestępstw i wykroczeń. Czyli tych najbardziej dokuczliwych dla mieszkańców. Chcemy też poświęcić więcej uwagi bezpieczeństwu osób starszych, które z racji podeszłego wieku narażone są w większym stopniu na oszustwa i kradzieże. Służyć mają temu spotkania z mieszkańcami, na których będziemy przestrzegać przed potencjalnymi zagrożeniami. Szczególny nacisk położymy też na walkę z przestępczością gospodarczą, która z uwagi na szybko zmieniającą się rzeczywistość przybiera różne, niespotykane wcześniej formy. Chcąc skutecznie reagować na zagrożenia musimy na bieżąco dostosowywać się do zmieniających się realiów.

– Jak Pan ocenia stan wyposażenia kościańskiej komendy?
– Nie ukrywam, że przydałoby się nam więcej środków na zadania inwestycyjno-remontowe. Budynek komendy wymaga gruntownego remontu pomieszczeń i ciągów komunikacyjnych oraz dachu i zewnętrznej elewacji jak również obejścia. Większych pieniędzy na realizację tego zadania możemy się spodziewać w przyszłym roku. Póki co prowadzimy dalsze prace remontowe wewnątrz budynku, które obejmą w tym roku pierwsze i drugie piętro. Planujemy też rozbudowę szatni, tak aby przygotować się na przyjęcie nowych policjantów. Nie byłoby to możliwe bez finansowego wsparcia ze strony samorządów. Lokalne władze pomagają nam także w częściowym wykupie służbowych samochodów w systemie 50/50. Większość pojazdów, które otrzymaliśmy w ramach modernizacji policji w latach 2009-2011 jest już znacznie wyeksploatowana.