W poszukiwaniu naturalnego piękna

Każda z nas dostrzega prędzej czy później upływ czasu w swoim wyglądzie. W celu zachowania młodości korzystamy z różnych metod, nie zdając sobie sprawy, że najlepsze efekty płyną z samej natury. Przekonuje o tym Kamilla Drąg, właścicielka gabinetu kosmetycznego „Gracja” w Kościanie.

Kamilla Drąg
Kamilla Drąg gabinet kosmetyczny w Kościanie prowadzi już 25 lat, dlatego zdążyła poznać wiele metod upiększania, jednak jej zdaniem prawdziwa siła płynie z natury.

– W swoim gabinecie od ponad roku prowadzi Pani naturalne zabiegi. Skąd zainteresowanie nimi?
– W moim zawodzie, który uprawiam już blisko 30 lat, doszłam do maksimum, jeśli chodzi o procesy odmładzania. Nie chcąc natomiast wchodzić w medycynę estetyczną, zaczęłam szukać czegoś innego. A ponieważ zawsze było mi bliskie życie zgodne z naturą, doprowadziło mnie to do Kobido. I wówczas poczułam, że to jest to. Ponadto zainteresowanie formą tego starożytnego masażu zaczęło otwierać przede mną kolejne furtki. Pojawiła się joga twarzy i automasaże, a następnie refleksologia stóp, dłoni oraz twarzy i głowy.

– Co zatem takiego niezwykłego jest w Kobido?
– Jest to jeden z najstarszych masaży na świecie wywodzący się z tradycji chińskiej. Składa się z bardzo dużej ilości złożonych technik, dzięki czemu przynosi wspaniałe efekty. Określany jest mianem liftingu bez skalpela, a ja podpisuję się pod tym stwierdzeniem obiema rękami. Pracujemy na tkankach głębokich, dzięki czemu rozluźniamy skurczone mięśnie, oczyszczamy limfę, liftingujemy i stosujemy akupresurę. To wszystko daje efekt odmłodzenia, wygładzania zmarszczek, a jednocześnie uruchomione zostają procesy oczyszczania organizmu. Dodam, że masaż trwa półtorej godziny i przynosi także niesamowity relaks.

– O ile Kobido to masaż, którego nie wykonamy sami, w swojej ofercie ma Pani również zajęcia z jogi twarzy w połączeniu z automasażami. W tym przypadku klientki pracują same według Pani wskazówek.
– Zgadza się. To już jest praca indywidualna, a poprzez systematyczność, w tym samodzielne ćwiczenia w domu, możemy osiągnąć wspaniałe efekty. Tutaj ćwiczymy mięśnie, których twarz posiada 42, a od obojczyka jest ich aż 80. Naturalną koleją jest to, że mięśnie z biegiem lat się kurczą. Wpływ na to ma upływający czas, ale również nasze emocje, szczególnie stres i napięcia. Na twarzy mięśnie są bezpośrednio przyczepione do skóry, co ma bezpośredni wpływ na stan naszej skóry. Dlatego im lepsze mięśnie, tym bardziej napięta skóra. Proszę zwrócić uwagę, że ćwiczymy nasze mięśnie ciała poprzez ćwiczenia i różną aktywność fizyczną, ale nie przychodzi nam do głowy, żeby ćwiczyć również mięśnie twarzy. Oczywiście my ich używamy na co dzień, ale nie jest to kontrolowane. A dzięki ćwiczeniom podnosimy owal twarzy, likwidujemy wszelkie obrzęki i worki. Ponadto tak jak dla ujędrniania ciała świetnym uzupełnieniem są masaże, tak samo dla twarzy. Dzięki nim wzmacniamy napięcie i podnosimy wszystkie partie twarzy – od podbródka do czoła. Do wyboru mamy kilka automasaży. To jeżyki, czyli specjalne przyrządy, które mocno stymulują aż po sam kościec, kłykcie, które mocno pobudzają, masaż Wuchu, który wywodzi się z klasztoru Shaolin, automasaż z bańkami, miodem, który mocno liftinguje, Tanaka, który działa liftingująco-lifmatycznie. Najmłodszy i dopiero co poznany przeze mnie to autorefleksologiczny masaż dr Bui Quac Chau. Jak nazwa mówi pochodzi z refleksologii.

– Refleksologią także mocno się Pani zainteresowała. Na czym ona polega?
– To szukanie zdrowia we własnym ciele. Uruchamiamy organizm do samoregeneracji i naprawy. Na stopach, dłoniach oraz twarzy i głowie mamy mapę całego naszego organizmu, ze wszystkimi układami, narządami i gruczołami. Sama stopa ludzka zawiera zakończenia 7200 nerwów i praca na niej daje zdrowotne efekty. Odpowiednie techniki chodzenia i ugniatania tzw. refleksów pomagają naszemu organizmowi regenerować się, leczyć swoje schorowane, przepracowane i rozleniwione narządy, gruczoły i części ciała. Z kolei refleksologia dłoni jest najczęściej uzupełnieniem i formą pracy domowej. Pomaga to przyspieszyć zdrowienie, przedłuża efekty pracy na stopach i daje każdemu możliwość szybkiej pomocy sobie samemu. Refleksologia twarzy i głowy polecana jest we wszystkich przypadkach zaburzeń układu nerwowego, wyczerpania psychicznego, znerwicowania, po prostu wszystkich stanach emocjonalnych. Dodatkowym efektem jest działanie liftingujące i odmładzające.

– Pewnie ostateczny wybór któreś z tych metod to rzecz indywidualna?
– Tak, choć bez wątpienia najlepiej połączyć wszystkie, bo one świetnie się uzupełniają i wpływają nie tylko na naszą urodę, ale również samopoczucie. Dodam, że ponad tym wszystkim musimy zaakceptować fakt, że się starzejemy, bo to jest fizjologia. Ale możemy wyglądać lepiej i zdrowiej. Ponadto warto zwrócić uwagę, że dzięki naturalnym metodom poprawiamy wygląd, ale zachowujemy nasze rysy twarzy.