Trwa postępowanie w sprawie Polcoppera

20 lipca zakład składowania odpadów z Przysieki Polskiej dostarczył dokumenty uzupełniające do wcześniej złożonego wniosku o pozwolenie na prowadzenie działalności związanej z odpadami. W tej chwili w Urzędzie Marszałkowskim trwa sprawdzanie dokumentów.

Zdjęcie z dnia 5 czerwca (fot. Krystian Hoffmann)

Przypomnijmy, że Polcopper w którym notorycznie dochodzi do pożarów składowanych odpadów działa na mocy pozwoleń uzyskanych przed nowelizacją ustawy o odpadach z 2018 roku. Firma, zgodnie z wymogami znowelizowanej ustawy złożyła przed 27 stycznia 2020 roku wniosek o nowe pozwolenie. Dokumenty były jednak niekompletne. Urząd Marszałkowski wezwał w związku z tym Polcopper do ich uzupełnienia. To jednak nie nastąpiło, a firma bez przeszkód sprowadzała i przetwarzała odpady w nieograniczonych ilościach.

Po dwóch ostatnich dużych pożarach, które miały miejsce w czerwcu, zakład po raz kolejny został wezwany do uzupełnienia wniosku. – Wyznaczyłem termin do 21 lipca na złożenie uzupełnień. To był ostateczny termin, do którego przedsiębiorca mógł to złożyć, w przeciwnym razie działalność firmy zostałaby wstrzymanainformuje Jacek Bogusławski, członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego.W dniu 20 lipca do naszego Urzędu wpłynęły uzupełnienia. Są w tej chwili na biurku, a nasz zespół w Departamencie Zarządzania Środowiskiem i Klimatu musi je dokładnie przeanalizować. Liczę, że nastąpi to jak najszybciej.

Po przeanalizowaniu dokumentów Urząd Marszałkowski wraz z Wojewódzkim Inspektorem Ochrony Środowiska skontroluje firmę pod kątem zgodności dokumentów ze stanem rzeczywistym. Niezbędny będzie również operat przeciwpożarowy. Jacek Bogusławski nie chce deklarować żadnych terminów związanych z zakończeniem procesu analizy dokumentów, ale zapewnia, że nastąpi to możliwie szybko. – Są pewne zmiany w chęci funkcjonowania zakładu od dotychczasowych, ale o nich będę mógł powiedzieć dopiero, kiedy przeanalizujemy wszystkie dokumentymówi Bogusławski.

Dodajmy, że jednocześnie gmina Śmigiel zainicjowała działania mające na celu zmianę przepisów, które dałyby samorządom narzędzia prawne do zablokowania działalności firmom działającym na ich terenie, w których dochodzi do naruszeń związanych z ochroną środowiska. – Cały czas spływają do nas informacje od posłów, których informowaliśmy o problemie, iż złożyli zapytania do Ministra Środowiska. Wiemy, że rząd interesuje się problemem, ale na razie nie mamy żadnych konkretnych informacji – mówi burmistrz Śmigla Małgorzata Adamczak.