To dla nas trudny czas. Rozmowa z dyrektorem kościańskiego szpitala

Na temat przeprowadzanych inwestycji w szpitalu powiatowym w zakresie prac remontowych i aparatury, a także o funkcjonowaniu lecznicy w dobie koronawirusa rozmawiamy z Wojciechem Maćkowiakiem, dyrektorem Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Kościanie.

Wojciech Maćkowiak

– Przez ostatnie kilka lat szpital przechodził gruntowne prace związane z renowacją poszczególnych oddziałów. Co jeszcze pozostało do zrobienia?
– W tej chwili prowadzimy ostatnią z zaplanowanych na lata 2018-2020 inwestycji, mianowicie budowę centralnej sterylizatorni. Obecnie oczekujemy na dostawę zamówionego sterylizatora parowego i myjki, które po zainstalowaniu w wyznaczonych strefach umożliwią uruchomienie centralnej sterylizatorni. Zgodnie z decyzją Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego inwestycja musi zostać zakończona do końca bieżącego roku. Dodatkowo we współpracy ze Starostwem Powiatowym w Kościanie składamy wniosek do Wojewody Wielkopolskiego na dofinansowanie zakupu drugiego sterylizatora parowego, myjki oraz sterylizatora plazmowego. Jeżeli otrzymamy środki na ten cel, wtedy będziemy mieli centralną sterylizatornię na najwyższym poziomie, w pełni zabezpieczoną. Podkreślić należy, iż inwestycja prowadzona jest dzięki wsparciu finansowemu z budżetu Powiatu Kościańskiego oraz samorządów lokalnych. W kolejnych latach zaplanowana jest modernizacja Oddziału Paliatywnego oraz części położniczej Oddziału Ginekologiczno-Położniczego. Ponadto konieczna jest budowa łącznika pomiędzy Oddziałem Ginekologiczno-Położniczym a budynkiem głównym szpitala.

– Remontu wymagałaby jeszcze z pewnością część administracyjna, elewacja zewnętrzna poszczególnych budynków i zagospodarowanie otoczenia.
– Mamy to na uwadze. W ubiegłym roku złożyliśmy wniosek do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o dofinansowanie remontu najstarszego budynku znajdującego się przy wjeździe na teren szpitala, który powinien być naszą wizytówką. Koszt tej inwestycji szacujemy na niespełna 4,5 mln zł, z czego 220 tys. zł miałoby pochodzić ze środków własnych SP ZOZ w Kościanie. Myślimy także o termomodernizacji pozostałych budynków. Po zakończeniu realizacji inwestycji związanej z powstaniem sterylizatorni, planujemy przygotować i złożyć stosowne wnioski. Ostatnia kwestia to otoczenie zewnętrzne szpitala. O wymianie płotu myśleliśmy już dwa lata temu, ale w związku z trwającym remontem linii kolejowej, która sąsiaduje z terenem szpitalnym, musieliśmy odłożyć te plany na później. Bardzo chcielibyśmy odpowiednio przygotować i zagospodarować dla naszych pacjentów tzw. tereny zielone, które w obecnej chwili są niewykorzystane oraz wyznaczyć miejsca parkingowe. Niestety wszystko to wiąże się z nakładami finansowymi, a w obecnej chwili priorytetem są wspomniane przeze mnie wcześniej inwestycje związane z udzielaniem świadczeń zdrowotnych. Pomieszczenia w budynku tzw. administracji są sukcesywnie odświeżane i remontowane przez naszych pracowników, ale bez przeprowadzania generalnych prac remontowo-budowlanych, co nie ukrywam bardzo by się przydało.

– Czy w tym zakresie sprzętu diagnostycznego przewidywane są większe inwestycje?
– W najbliższym czasie zakupimy nowy aparat do mammografii. Ogłosiliśmy już postępowanie przetargowe i czekamy na jego rozstrzygnięcie. Inwestycja ta jest możliwa dzięki wsparciu finansowemu w kwocie 600 tys. zł z Ministerstwa Zdrowia. W pełni cyfrowy aparat zostanie zainstalowany na przełomie grudnia i stycznia, natomiast ten obecnie wykorzystywany musi zostać wyłączony z użytkowania. Oczekujemy również na dostawę aparatu RTG jezdnego w technologii cyfrowej, który powinien do nas dotrzeć w połowie listopada. Jest już wyłoniony dostawca, a koszt zakupu tego sprzętu wyniesie około 450 tys. zł. W przyszłym roku czeka nas zakup nowego ambulansu, co wiąże się z wydatkiem około 400 tys. zł. W planach mamy również zakup aparatów USG oraz aparatu stacjonarnego RTG.

– Wiele szpitali boryka się z problemami kadrowymi. Jak to wygląda w Kościanie?
– Rzeczywiście w szpitalach powiatowych jest duża rotacja personelu medycznego. Czynimy starania w celu zatrudnienia kolejnych osób. Prowadzimy ciągły nabór pielęgniarek oraz ratowników medycznych. Szukamy również wsparcia dla lekarzy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, noworodkowego i paliatywnego. Niebezpieczeństwa związanego z brakiem szeroko pojętej kadry medycznej na szczęście nie ma.

– Ten rok jest szczególnie trudny dla szpitali w związku z trwającą epidemią koronawirusa. Jak wspomina Pan pojawienie się epidemii wiosną?
– To był i jest dla nas bardzo trudny czas. Największym problemem na początku epidemii był brak w dostępie do środków ochrony osobistej. Na szczęście dzięki ogromnej pomocy osób z zewnątrz, w tym samorządów lokalnych, przedsiębiorców, osób prywatnych i personelu zgromadziliśmy niezbędną ilość właściwego asortymentu, który posiada niezbędne certyfikaty. W tym miejscu w imieniu własnym, jak i pracowników szpitala chciałbym raz jeszcze przekazać słowa podziękowania za wszelką otrzymaną pomoc. Było to bardzo budujące, a wszelkie przekazane szpitalowi dary zostały w pełni wykorzystane. Dotychczas epidemia w naszym regionie przebiegała spokojnie. Nie mieliśmy w szpitalu żadnych wyłączeń oddziałów, poza tygodniowym ograniczeniem pracy SOR-u, co miało miejsce w sierpniu. Było to związane z dwoma przypadkami zakażeń wśród personelu i koniecznością skierowania kilkunastu pracowników na kwarantannę. Od kilku dni na terenie SP ZOZ w Kościanie działa Punkt Pobrań Wymazów w kierunku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Jest to związane z realizacją przyjętej przez rządz nowej strategii walki z epidemią. Punkt jest czynny w godzinach 09.00 -11.00 i przeznaczony jest dla pacjentów, którzy są kierowani na takie badania przez lekarzy rodzinnych.

– Czy każdy pacjent, który trafia do szpitala ma wykonywany wymaz w kierunku wirusa SARS-CoV-2?
– Wymaz wykonywany jest u każdego pacjenta, który jest przyjmowany do oddziału szpitalnego, zarówno w związku z planową hospitalizacją, jak i w trybie pilnym. Powyższa procedura została wprowadzona i nadal jest realizowana w celu zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim pacjentom i personelowi szpitala. Takie postępowanie praktykujemy od połowy kwietnia i przez ten czas pobranych zostało około 2,5 tys. wymazów, w tym również wśród personelu.

– Jak w tej chwili ocenia Pan sytuację szpitala pod względem zapasów na środki ochrony osobistej?
– Na chwilę obecną zapasy mamy wystarczające. W związku ze spodziewaną drugą falą zakażeń zakupiliśmy maseczki chirurgiczne, maseczki specjalistyczne, rękawiczki chirurgiczne, kombinezony specjalistyczne i fartuchy barierowe. Mamy także zgromadzone gogle, przyłbice oraz środki do dezynfekcji rąk. Środki te będą także wykorzystywane w punkcie wymazowym. Obecne zapasy magazynowe pozwalają bezpiecznie funkcjonować przez dłuższy okres czasu.