Szlachetna Paczka: Weekend Cudów w powiecie [ZDJĘCIA]

Od piątkowego wieczora do niedzieli włącznie działa magazyn Szlachetnej Paczki w powiecie kościańskim, a mieści się on w sali gimnastycznej szkoły w Starym Luboszu. Wolontariusze odbierają paczki od darczyńców i zawożą je do rodzin.

To już 22 edycja Szlachetnej Paczki w Polsce i jej finał podczas trwającego Weekendu Cudów. Przez trzy dni darczyńcy przywożą do wyznaczonych magazynów skompletowane wcześniej dary, które trafiają do potrzebujących rodzin objętych akcją. Dary są konkretną odpowiedzią na zapotrzebowania rodzin. – Te potrzeby się powtarzają, to najczęściej długoterminowa żywność i środki chemiczne. Potrzebne są codziennie, w związku z tym stanowią duże obciążenie w domowym budżecie. Ponadto na dary składają się mebelki, wersalki i sprzęt, w tym pralki, lodówki, a nawet telewizor wylicza Anna Bocian, lider regionu kościańskiego.

Ale wśród potrzeb znalazły się też mniej typowe jak junkers czy karma dla zwierząt. Jeśli chodzi o tą ostatnią, jeden z darczyńców zaoferował nawet stałą, comiesięczną dostawę karmy. – Będzie ona trafiać do starszego, samotnego pana, który ma dwa psy. Wyżywienie ich stanowi dla niego duże obciążenie, dlatego jeden z darczyńców opłacił roczną usługę polegającą na dostarczaniu raz w miesiącu przez firmę karmytłumaczy Anna Bocian.

W tym roku w regionie kościańskim do programu Szlachetnej Paczki wolontariusze włączyli 34 rodziny. Choć kandydatur było więcej, a niektóre zgłoszenia wpływały ponadto już po terminie. Te rodziny nie pozostaną jednak bez pomocy. Zostaną włączone do przyszłorocznego programu lub wolontariusze będą starali się zorganizować im wsparcie już teraz poza Weekendem Cudów. Potrzebujący pochodzą głównie z powiatu kościańskiego, choć nasz rejon wspiera również rodziny z powiatu leszczyńskiego, w którym nie utworzył się z kolei rejon.

Darczyńcy

Czasy są trudne, a akcji charytatywnych bardzo dużo, więc o darczyńców nie jest tak łatwo. Rolą wolontariuszy jest ich znaleźć. – Poruszamy różne kanały: grupy w mediach społecznościowych, znajomych, różne instytucje i firmy. Był taki moment podczas tegorocznej akcji, że obawiałam się mocno o jej powodzenie. Rodziny widniały w systemie i nikt się przez dłuższy czas nie zgłaszał przyznaje kościańska liderka. W końcu jednak się udało, a dodatkowo wspiera nas jeszcze rejon mosiński. Tam udało się znaleźć więcej darczyńców niż potrzebujących, dlatego zadeklarowano skompletowanie paczki dla Kościana. Jest już dostarczona do tamtejszego magazynu i czeka przez nas na odbiór.

Są także osoby i firmy, które decydują się pomóc w inny sposób. Przekazują przykładowo samochód z kierowcą lub z pełnym bakiem do dowozu paczek do rodzin. Inni oferują dodatkowo swe wsparcie dla wolontariuszy na magazynie przychodząc i poświęcając swój czas. W pomoc zaangażował się też Dawid Ławniczak ze Starego Bojanowa, który prowadzi firmę cateringową i zapewnił wolontariuszom posiłki.

Wolontariusze

Trzon zespołu wolontariuszy w naszym powiecie stanowi w tym roku 13 osób pod wodzą Anny Bocian, która w szlachetnej Paczce działa od 8 lat,  a liderem jest nieco krócej. –Nie pamiętam już nawet w którym roku zostałam liderem, nie liczę tego – przyznaje koordynatorka. – Ekipę też mamy zgraną, to te same osoby co w ubiegłym roku, a doszła nam jeszcze wolontariuszka, która była darczyńcą w ubiegłym roku. Teraz postanowiła jeszcze bardziej się zaangażować.

13 wolontariuszy koordynuje akcją i wyszukuje rodziny. Ale są też tzw. wolontariusze magazynowi, którzy oferują swoją pomoc na Weekend Cudów. Odbierają wówczas i przenoszą paczki od darczyńców, służą za kierowców i zawożą dary do rodzin. W tę pomoc zaangażowali się również żołnierze z 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej i 125. Batalionu Lekkiej Piechoty w Lesznie, a także strażacy z OSP Kościan. Ta pomoc jest potrzebna, bo paczki są ciężkie, a niekiedy trzeba wnieść je na II czy III piętro. Podsumowując, każdy daje zatem o siebie to, co może.

Fot. Milena Waldowska