Smog w Kościanie

Mieszkańcy skarżą się na uciążliwy dym wydobywający się z kominów. Straż Miejska uspokaja, że żadna z dotychczasowych kontroli nie wykazała, by właściciele domów jednorodzinnych palili w piecach niedozwolone substancje.

smog_w_koscianieNa ostatniej sesji Rady Miejskiej przewodniczący odczytał list otwarty mieszkańców zaniepokojonych dramatyczną jakością powietrza w Kościanie. „W sezonie grzewczym istnieją podejrzenia, że zanieczyszczenia powietrza regularnie i wielokrotnie przekraczają dopuszczalne wartości, co zagraża naszemu zdrowiu i życiu” – stwierdzono między innymi w liście. Jego autorzy, w tym kościańscy aptekarze, zwrócili uwagę, że głównym powodem takiego stanu rzeczy jest palenie węglem, ale również śmieciami w piecach domowych. Zarzucili, że w Kościanie problem jest marginalizowany, a dotychczasowe działania nieskuteczne.

Przyczyna drażniącego dymu wydobywającego się z kominów wynika jednak nie z palenia śmieciami, ale najczęściej ze stosowania gorszej jakości opału. Mieszkańcy szukając oszczędności próbują ogrzewać się najtańszym środkiem opałowym. Problemem jest też nieznajomość technik opalania. Nie brakuje osób, które chcąc utrzymać temperaturę w piecu podlewają węgiel wodą tak, aby tlił się jak najdłużej. Takie działanie powoduje większe zadymienie.

Do przeprowadzania kontroli w domach mieszkańców pod kątem palonych materiałów uprawniona jest Straż Miejska. Kościańscy strażnicy do połowy listopada reagowali na każdy sygnał, który do nich wpłynął. Obecnie w ramach „akcji zima” prowadzone są regularne kontrole. Do drzwi mieszkańców domów jednorodzinnych, w godzinach 15.00-18.00, mogą zapukać strażnicy. – Chciałbym wszystkich uspokoić, że kontrole nie mają na celu nikogo nękać. Sprawdzamy jedynie kotłownie i paleniska, nic innego nas nie interesuje – wyjaśnia komendant Maciej Szymczak. – Jeżeli ktoś ma czyste sumienie, nie musi się niczego obawiać. Wizyta strażników może być też okazją do zasygnalizowania innych problemów, z którymi spotykają się na co dzień mieszkańcy.

Dotychczas przeprowadzone kontrole, zarówno te wynikające z sygnałów, jak i rutynowe, nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Użytkownicy pieców do palenia używają węgla i drewna. Jeżeli chodzi o sygnały, to najczęściej pochodzą one od mieszkańców bloków, którzy widząc wydobywający się dym, alarmują strażników. – Osoby, które na co dzień nie korzystają z pieców, są szczególnie uwrażliwione na dym, a ponadto nie znają technik palenia – wyjaśnia komendant. –  Problem smogu wynika natomiast z zagęszczenia budynków, masowego rozpalania pieców w godzinach popołudniowych, często również zapach spalenizny potęgują warunki atmosferyczne.
Komendant tłumaczy, że od momentu wprowadzenia ustawy śmieciowej i prowadzonej przez mieszkańców segregacji odpadów, które są regularnie od nich odbierane, palenie śmieciami i zapychanie tym samym przewodów kominowych mija się z celem. Przypadki palenia folii, papy czy innych szkodliwych materiałów zdarzają się natomiast na ogródkach działkowych. Osoby, które zostały przyłapane na tego typu praktykach ukarano mandatami.