Seniorzy z Nadobrzańskiego Klubu Seniora [ZDJĘCIA]

Działający w Kościanie Nadobrzański Klub Seniora liczy około 70 osób. Jego członkowie spotykają się raz w tygodniu. Ponadto jeżdżą na wspólne wycieczki i organizują różne uroczystości. Najważniejszy jest dla nich jednak kontakt z ludźmi.

Nadobrzański Klub Seniora działa przy PKPS-ie, czyli Polskim Komitecie Pomocy Społecznej w Poznaniu. Jego przewodniczącą jest Celina Pawłowska, a prezesem Mirosława Wojciechowska będąca także członkiem zarządu w Poznaniu. Miejscem cotygodniowych spotkań jest sala przy ul. Bernardyńskiej, w budynku po byłych zakładach tytoniowych. Salę na spotkania seniorów udostępnia Klub Integracji Społecznej.

Klub seniorów ma już 49 lat, w przyszłym roku szykuje się zatem okrągły jubileusz. – Wydaje mi się, że jak na te warunki, którymi dysponujemy, robimy naprawdę dużo. A utrzymujemy się wyłącznie ze składek członkowskich przyznaje przewodnicząca Celina Pawłowska.

To, co najbardziej cieszy członków klubu, to duża, przestronna sala, w której się spotykają. A te spotkania to przede wszystkim rozmowy przy kawie czy herbacie, ale nie tylko. Jak przyznają seniorzy, starają się zapraszać do siebie różnych prelegentów. Są to pracownicy służb mundurowych, urzędnicy itp. Ostatnim gościem był przykładowo komendant Straży Miejskiej w Kościanie. Wcześniej policjanci, pracownicy ZUS-u czy Urzędu Skarbowego. Goście poruszają tematy ważne dla seniorów dotyczące bezpieczeństwa, przepisów prawnych itd. – Dużo się można z tego dowiedziećprzyznaje pan Leon, który do klubu przychodzi wraz z żoną Marią.My jesteśmy z żoną nowicjuszami, bo przychodzimy na spotkania od pół roku. Ale jesteśmy bardzo zadowoleni, najważniejsze są kontakty z ludźmi. Bo w Kościanie nie mamy rodziny, syn i wnuki mieszkają w Poznaniu. Więc te spotkania dużo nam dają.

Cenią sobie także wspólne rozmowy. – Dzielimy się własnymi doświadczeniami i przeżyciami. Podpowiadamy sobie też różne codzienne rozwiązania, chociażby do jakiego lekarza się udać w razie różnych dolegliwości. Tu jest zawsze głośno jak w ulupodsumowuje pan Jurek.

Seniorzy starają się także dać koleżankom i kolegom coś od siebie. Robią to, w czym czują się najmocniejsi. Pani Helena przykładowo jest emerytowaną nauczycielką, więc ma dużą wiedzę z różnych dziedzin, którą potrafi odpowiednio zaprezentować. Przygotowuje m.in. quizy i zagadki. W grupie są także osoby związane z muzyką. Należą do lokalnych chórów i zespołów ludowych, dzięki czemu śpiewem umilają wszystkim czas w autobusie podczas wycieczek. Klub ma też swoją kronikę. Od 2018 roku prowadzi ją pani Wandzia, wcześniej zajmowały się tym jej poprzedniczki. – Opisuję wydarzenia związane ze spotkaniami świątecznymi itd., a także wycieczki. Zawsze opisy są opatrzone zdjęciami – mówi pani Wanda.

Spotkania z okazji różnych świąt to także ważna działalność klubu, w tym na Boże Narodzenie, Wielkanoc, Dzień Kobiet itp. Czasami większe uroczystości są organizowane np. w KOK-u z udziałem burmistrza. Do klubu należą osoby w różnym wieku, ale wszyscy są emerytami. Najstarsi są po osiemdziesiątce. Nie wszystkim jednak zdrowie pozwala na regularny udział w spotkaniach. Ale starają się być aktywni w miarę możliwości.