Rodzinny rajd w ramach akcji “Otwórzmy serca”

Rajd odbędzie się w niedzielę, 24 marca, czyli trzeciego dnia weekendu wielkiej akcji charytatywnej w Kościanie.

W przedostatni weekend marca, podobnie jak w ubiegłym roku, zjednoczymy siły, aby zebrać pieniądze na leczenie dwójki kościaniaków. Tym razem będziemy kwestować na leczenie i rehabilitację Basi Górskiej, zmagającej się od siedmiu lat z nowotworem, i Marka Waltera, którego zespół móżdżkowy uczynił niezdolnym do samodzielnej egzystencji. Będzie też trzeci – zbiorowy beneficjent, czyli podopieczni Stowarzyszenia Dać Pomoc. To właśnie to kościańskie stowarzyszenie przeprowadza zbiórkę, w którą włącza się wiele organizacji i mieszkańców naszego miasta.

W programie m.in. 24-godzinna sztafeta dziesięciu pań z Kościan Team; koncert, podczas którego prezentować się będą młodzi artyści, a także koncert z muzyką fusion, jazz, flamenco, rock&blues i reggae.

Na niedzielę, 24 marca, zaplanowano pierwszy Rodzinny Rajd Samochodowy „Otwórzmy Serca”, którego organizacji podjął się przy wsparciu miasta Klub Motorowy Winogrady.

Jak mówią organizatorzy to miejski rajd dla wszystkich.Uczestnicy poruszają się po drogach publicznych zgodnie z obowiązującymi przepisami Kodeksu Drogowego. Skład minimalny załogi to kierowca i pilot. Nie ma przeszkód, żeby w samochodzie znajdowało się więcej osób.

Przed startem odbędzie się odprawa, podczas której zostaną wyjaśnione zasady posługiwania się itinererem, czyli zakodowanym opisem trasy i kartą drogową.

– To miejski rajd dla wszystkich. Zapraszamy całe rodziny. Gwarantujemy dobrą zabawę – mówi organizator rajdu Tomasz Wojciechowski.  

Koszt uczestnictwa wynosi 20 zł od załogi.  Organizatorzy będą wdzięczni za większe wpłaty. Wszystkie zebrane pieniądze trafią do beneficjantów akcji „Otwórzmy serca”.

Wpisowe należy wpłacić na konto: 22 1140 2004 0000 3102 7471 5849. W tytule przelewu wpisać „RRS imię i nazwisko kierowcy”. Dopuszcza się płatność gotówką w dniu imprezy.

ZGŁOSZENIA przyjmowane są wyłącznie drogą mailową na adres rrs@winogrady.com

W zgłoszeniu należy podać:
– imię i nazwisko kierowcy
– imię i nazwisko pilota
– markę pojazdu

Basia Górska
Z niebywałą siłą od siedmiu lat toczy zacięty bój z rakiem jajnika. Mimo że jest ciężko i brakuje sił, nie może się poddać! Ma dla kogo żyć…
Gdy zachorowałam, moja córeczka miała dwa latka. Już prawie nie pamięta jak to jest mieć zdrową mamę… Diagnoza spadła na mnie jak grom z jasnego nieba w 2012 roku, w najmniej oczekiwanym momencie. Dopiero założyłam rodzinę, urodziłam upragnione dziecko… W ciągu ostatnich sześciu lat przeszłam cztery bardzo ciężkie operacje i kilka cykli chemioterapii. Byłam na skraju, już czułam oddech śmierci, by wymknąć się jej w ostatniej chwili! Jestem wdzięczna, że zdążyłam urodzić Jagódkę – to właśnie ona daje mi największą siłę. Chcę być przy niej, gdy będzie dorastać, być dla niej wsparciem, po prostu mamą…
Niestety miesięczna terapia to koszt ponad 4 tysięcy złotych. Ogromny, przekraczający możliwości finansowe naszej rodziny… Tylko dzięki pomocy innych udało mi się rozpocząć terapię, teraz jednak brakuje już środków. Bardzo proszę o pomoc, bo to moja jedyna nadzieja… Mam mnóstwo planów na życie, ale przede wszystkim chciałabym mieć możliwość wychowania ukochanej córki. Ona bardzo mnie potrzebuje… Niedawno Jagódka zapytała: “Mamusiu, czy ty umrzesz? Przecież mamy nie zostawiają swoich dzieci…”. Proszę, pomóżcie mi żyć i nadal być mamą…
 

Marek Walter
Marek z powodu zbyt późnego rozpoznania choroby (zespół móżdżkowy), z osoby aktywnej fizycznie i zawodowo stał się człowiekiem niepełnosprawnym, niezdolnym do samodzielnej egzystencji. Walka o jego zdrowie trwa już ponad cztery lata.
Konieczna jest regularna rehabilitacja, której nie zapewnia publiczny system opieki zdrowotnej. Bez niej osiągnięty stan sprawności szybko zacznie się cofać.
Niestety, rodzinie brakuje pieniędzy na leczenie. Polski system emerytalno-rentowy, pomimo opłacania przez 25 lat składek ZUS, pozbawił Marka renty dając mu jedynie 184 zł zasiłku pielęgnacyjnego…