Rajd po życie córki. Tata Marysi podejmuje wyzwanie

Mikołaj Drożdżyński, czyli tata małej Marysi z Brenna chorej na SMA1 jest zdeterminowany w walce o życie swojej córki. To dla niej wyruszy rowerem z rodzinnej miejscowości do Warszawy.

Marysia z rodzicami (fot. Karol Schmidt).

Tata Marysi nie jest sportowcem, ani nie ma dobrego roweru, jednak chce pokonać liczącą prawie 400 km trasę na rowerze. I to w dwa dni! Celem wyprawy jest studio telewizji śniadaniowej, w którym chce całej Polsce opowiedzieć historię Marysi i zapytać dlaczego życie jego córki musi kosztować aż ponad 9 mln.

To pytanie nie odnosi się tylko do jego córki, ale też innych dzieci w naszym kraju dotkniętych rdzeniowym zanikiem mięśni i potrzebujących 9 mln zł na lek oparty na terapii genowej.

Mikołaj Drożdżyński z Brenna wyruszy już w najbliższy czwartek, 10 czerwca o godz. 6.00 rano. Trasa ma przebiegać przez Leszno, Gostyń, Borek Wielkopolski, Pleszew, Turek, Łęczycę, Sochaczew aż do Warszawy. Plan jest taki, by do stolicy, na ul. Woronicza 17 dotrzeć w sobotę, 12 czerwca około godz. 9.00, kiedy nadawany na żywo jest poranny program. Cała rodzina, jak i Armia Aniołów Marysi, czyli osób udzielających wsparcia dziewczynce liczy na to, że dzięki wyprawie uda się znacząco zwiększyć zgromadzoną kwotę na koncie zbiórki (siepomaga.pl/maria).